Tropikalne noce, podtopienia, upały. Smutne prognozy zmian klimatu dla Warszawy
Wzrost temperatur, liczby tropikalnych nocy i sumy opadów. Nie, nie chodzi o tropiki w Afryce, a zapowiedź zmian klimatu do 2050 roku… dla Warszawy. Stołeczni analitycy przedstawili aktualne zapisy dokumentu „Strategia adaptacji do zmian klimatu dla m.st. Warszawy do roku 2030 z perspektywą do roku 2050”. Czego możemy spodziewać się w stolicy za nieco ponad trzy dekady?
Globalne ocieplenie jest tematem coraz częściej pojawiającym się w dyskusjach na forach międzynarodowych i krajowych. W kontekście afrykańskiej fali upałów nad Polską, ale i intensywnych ulew, czy zagrożenia powodziowego (wszystko w krótkim odstępie czasowym) dyskusja nad możliwymi zmianami klimatu okazuje się zasadna.
Dziennikarze poznali dziś prognozy głównego dokumentu „pogodowego” dla stolicy. Wnioski z lektury „Strategii” nie są optymistyczne. W samej stolicy kolejne pokolenia muszą liczyć się z większą liczbą tropikalnych nocy, wyższymi opadami, podtopieniami w rozbudowujących się „sypialniach” miasta.
Andrzej Duda: Nie wiem, na ile człowiek przyczynia się do zmian klimatuAktualną strategię przedstawiał dziś mediom m. in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Pokazujemy najciekawsze fragmenty dokumentu.
W okresie lat 1981 – 2014 zaobserwowano wzrost w ciągu roku liczby gorących dni i tropikalnych nocy. Wzrost ten będzie postępował
Niestabilność pogody warunkuje w Warszawie położenie "na styku" wilgotnego i łagodnego powietrza morskiego, suchego oraz surowego powietrza kontynentalnego i mroźnego powietrza arktycznego lub gorącego powietrza śródziemnomorskiego.
Dalej czytamy „o pogłębienie efektu wyspy ciepła, zwiększeniu zapotrzebowania na wodę, czy bezpośrednim zagrożeniu dla życia mieszkańców”.
Nie tylko upały. Znów uderzą burze z gradem i trąby powietrznePrzez kolejne dziesiątki lat nieznacznie wzrośnie suma rocznych opadów. Dziś wynosi ona 5,3 metra. Po 2030 możemy się spodziewać 6 m deszczu na rok, aż do końca stulecia.
Mieszkańcy stolicy są będą narażeni (w stopniu wysokim) na:
- większą liczbę dni z „ekstremalną temperaturą dodatnią (powyżej 30 stopni Celsjusza), wzrost o 2-4 dni
- wzrost liczby powodzi (częściej niż raz na 100 lat)
- opady nawalne (powyżej 10 mm), wzrost z 13 do nawet 21 dni w roku
W stopniu umiarkowanym:
- okresy suszy (powyżej 20 dni) – 2 razy w roku
- silny wiatr o prędkości ponad 10 m/sek.
Z dokumentu nie wynika, by warszawiakom groziły w przyszłości ekstremalne chłody i intensywne opady śniegu (włącznie z jego zaleganiem).
Jeśli chodzi o zagrożenie termiczne – najbardziej „przegrzanymi” rejonami miasta będą takie dzielnice jak Śródmieście, Żoliborz, Praga (Północ i Południe), Wola.
Spowodowane jest to małą ilością terenów zieleni i lasów. Jednak w perspektywie roku 2030 nie przewiduje się znaczącego wzrostu liczby jednostek mieszkaniowych. Śródmieście leży w centrum warszawskiej wyspy ciepła, dlatego też najbardziej uciążliwe dla mieszkańców mogą być fale upałów. W najgorętsze dni temperatura w Śródmieściu może być o 6 stopni wyższa niż poza miastem
Zagrożeniem Wilanowa, Bielan i rozbudowującej się Białołęki może być powódź na Wiśle. Analitycy wieszczą, że 2-3 metrowy słup wody to nie wszystko, mieszkańcom życia nie ułatwią intensywne opady. Na wyspie ciepła leżą Bielany. Zagrożeniem jest przewidywany „wzrost liczby jednostek mieszkaniowych”. Gęstość zabudowy, więcej powierzchni nieprzepuszczalnych, co z kolei wiąże się z większym ryzykiem podtopień.
RadioZET.pl /adaptcity.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET