Niebezpiecznie na drogach i chodnikach. To najgroźniejsze urazy

2 min. czytania
27.01.2026 15:06
Obserwuj nas na Google

Trudne warunki zimowe w Polsce doprowadziły do drastycznego wzrostu liczby pacjentów na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Ratownik medyczny Konrad Szast alarmuje, że liczba osób z urazami ortopedycznymi wzrosła w porównaniu do ubiegłych lat nawet trzykrotnie. Służby medyczne apelują o szczególną ostrożność, zwłaszcza w przypadku osób starszych, oraz przypominają, że nawet z pozoru niegroźny uraz głowy wymaga profesjonalnej diagnostyki.

Ratownicy medyczni
fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak warunki pogodowe wpływają na liczbę pacjentów na SOR-ach.
  • Dlaczego starsze osoby powinny unikać wychodzenia w obecnych warunkach.
  • Co zrobić w przypadku urazu głowy spowodowanego upadkiem.
  • Które urazy są najczęstsze podczas zimy na oblodzonych chodnikach.

Zima w Polsce. Niebezpiecznie na drogach i chodnikach

Zima nie odpuszcza - a to oznacza, że na drogach i chodnikach jest bardzo niebezpiecznie. Widać to po sytuacji na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, na które trafia coraz więcej pacjentów z obrażeniami kończyn czy głowy. W niektórych szpitalach potrzebne są tzw. dostawki, by pomieścić osoby z urazami ortopedycznymi. 

- Biorąc pod uwagę sytuację pogodową, to każdy ze szpitali w miastach objętych tym problemem, boryka się z sytuacją że tych pacjentów ortopedycznych jest więcej. Większe jest więc też zapotrzebowanie na łóżka - mówi Radiu ZET Konad Szast, ratownik medyczny.

Coraz więcej pacjentów na SOR-ach

Ocenia też, że w porównianiu do poprzednich lat, gdy zimy były łagodniejsze, możemy mówić o dwukrotnym, a nawet trzykrotnym wzroście pacjentów. - Jest dużo czynników, które wpływają na to, ile osób pojawia się w szpitalach. Jedna rzecz to pogoda i warunki takie jak obecnie. Druga, to sami pacjenci i to, jak stosują się do poleceń służb, wydawanych alertów i ostrzeżeń - mówi Konrad Szast.

Redakcja poleca

Podkreśla, że bardzo ważna jest też ocena własnej sprawności i tego, czy będziemy w stanie przemieszczać się sprawnie i bezpiecznie mimo oblodzenia na drogach i chodnikach. - Uważać na siebie muszą przede wszystkim osoby starsze, które tę mobilność mają ograniczoną nawet w normalnych warunkach. Najlepiej, jeśli te osoby zostaną w domu. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest to możliwe - dodaje ratownik. 

Podkreśla też, by nie pozostawać obojętnym na osoby w swoim otoczeniu. - Apel do tych, którzy wiedzą, że mają wokół siebie osoby, które mogą być narażone na upadki i obrażenia. Pomagajmy, bo niekiedy nawet niewielkie wsparcie może uchronić przed groźnym wypadkiem - mówi. 

Najgroźniejsze są urazy głowy

Ratownik wyjaśnia też, że obecnie do szpitali trafia najwięcej osób z niewielkimi potłuczeniami. - Ale obserwuje się też zwichnięcia czy skręcenia. Niestety również złamania, które wymagają zaopatrzenia chirurgicznego i zabiegowego - dodaje. 

Konrad Szast mówi też wprost: Najbardziej niebezpieczne są urazy głowy. - W przypadku doznania takowego, należy zawsze zgłosić się po pomoc medyczną. Te urazy niekoniecznie muszą dawać niepokojące objawy w chwili powstania. Wymagana jest poważniejsza diagnostyka - mówi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET