Ten 9-latek to bohater. Wojewoda śląski odznaczył chłopca, który uratował mamę

Redakcja
20.07.2017 08:49
9-letni Denis uratował mamę
fot. Urząd Wojewódzki Katowice

Tylko w ostatnim czasie troje dzieci w woj. śląskim uratowało życie swoich bliskich, dzwoniąc na numer alarmowy 112. W środę z 9-letnim Denisem z Rudy Śląskiej, który wezwał pogotowie do nieprzytomnej mamy, spotkał się wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Wstałem rano, poszedłem do mamy pokoju, patrzę, mówię do mamy, a z mamą nie było kontaktu. Więc dzwonię pod 112 – opowiadał Denis podczas dzisiejszego spotkania z wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem.

Mama chłopca, pani Anna, choruje na cukrzycę i w niedzielny poranek zapadła w śpiączkę cukrzycową, będącą stanem zagrożenia życia. Denis na szczęście wiedział, że mama jest chora i że należy wezwać pomoc. O numerze alarmowym 112 dowiedział się ze szkoły, ale również pani Anna uczyła chłopca, że taka sytuacja może się zdarzyć i jak powinien wtedy zareagować.  

- Trochę mnie jednak zaskoczył opanowaniem, zimną krwią. Na co dzień to rozrabiaka, żywe srebro. Jestem z niego bardzo dumna - powiedziała mama Denisa.

Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Artur Borowicz podkreślił, że rozmowa chłopca z dyspozytorką może być przykładem wzorcowego wezwania pomocy. Zamierza zwrócić się do ministra spraw wewnętrznych i administracji z wnioskiem o przyznanie mu nagrody "Mały bohater".

Zagłosuj

Dzwoniłeś/-aś kiedyś na numer alarmowy?

Liczba głosów:

„Rozmowa była łatwiejsza niż z niejednym dorosłym. Podał wszystkie dane niezbędne do interwencji, był przy tym opanowany bardziej niż niejeden dorosły, zachował się naprawdę profesjonalnie” – oceniła operatorka CPR Aleksandra Michta, która przyjmowała telefoniczne zgłoszenie Denisa.

Dyrektor katowickiego CPR Tomasz Michalczyk podkreślił wagę edukacji, służącej nauczeniu dzieci poprawnego korzystania z numerów alarmowych i udzielania pierwszej pomocy. W tym roku w adresowanych do dzieci ze szkół i przedszkoli szkoleniach wzięło udział kilka tysięcy osób; podobne szkolenia są też prowadzone dla seniorów.

Zobacz także

Dyrektor zaznaczył, że uczenie najmłodszych odpowiedniej postawy i znajomości reguł udzielania pomocy jest – jak mówił – „pracą zbiorową” ratowników medycznych, szkół i rodziców. Co roku w woj. śląskim notuje się kilka lub kilkanaście zdarzeń, w których pomoc do potrzebującej osoby wzywa dziecko. Eksperci podkreślają, że warto poświęcić trochę czasu, by nauczyć syna czy córkę, jak ma się zachować w takich sytuacjach.

Do rozmów z dziećmi dzwoniącymi na numery alarmowe muszą też być odpowiednio przygotowani operatorzy Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Operator być komunikatywny, cechować się empatią, być odporny na stres i mieć „stalowe” nerwy, by nie tylko uspokoić rozmówcę, ale i skutecznie rozpocząć działania ratunkowe. Nie każdy wytrzymuje presję tak odpowiedzialnego zawodu. „Rekordzista”, który najkrócej pracował w katowickim CPR, był operatorem tylko przez miesiąc. Na początku lipca Centrum podało, że ma ok. 40 wakatów na stanowiskach operatorów.

RadioZET.pl/pap/maal