Ten 9-latek to bohater. Wojewoda śląski odznaczył chłopca, który uratował mamę
Tylko w ostatnim czasie troje dzieci w woj. śląskim uratowało życie swoich bliskich, dzwoniąc na numer alarmowy 112. W środę z 9-letnim Denisem z Rudy Śląskiej, który wezwał pogotowie do nieprzytomnej mamy, spotkał się wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.
Wstałem rano, poszedłem do mamy pokoju, patrzę, mówię do mamy, a z mamą nie było kontaktu. Więc dzwonię pod 112 – opowiadał Denis podczas dzisiejszego spotkania z wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem.
Mama chłopca, pani Anna, choruje na cukrzycę i w niedzielny poranek zapadła w śpiączkę cukrzycową, będącą stanem zagrożenia życia. Denis na szczęście wiedział, że mama jest chora i że należy wezwać pomoc. O numerze alarmowym 112 dowiedział się ze szkoły, ale również pani Anna uczyła chłopca, że taka sytuacja może się zdarzyć i jak powinien wtedy zareagować.
- Trochę mnie jednak zaskoczył opanowaniem, zimną krwią. Na co dzień to rozrabiaka, żywe srebro. Jestem z niego bardzo dumna - powiedziała mama Denisa.
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Artur Borowicz podkreślił, że rozmowa chłopca z dyspozytorką może być przykładem wzorcowego wezwania pomocy. Zamierza zwrócić się do ministra spraw wewnętrznych i administracji z wnioskiem o przyznanie mu nagrody "Mały bohater".
Rozmowa była łatwiejsza niż z niejednym dorosłym. Podał wszystkie dane niezbędne do interwencji, był przy tym opanowany bardziej niż niejeden dorosły, zachował się naprawdę profesjonalnie oceniła operatorka CPR Aleksandra Michta, która przyjmowała telefoniczne zgłoszenie Denisa.
Dyrektor katowickiego CPR Tomasz Michalczyk podkreślił wagę edukacji, służącej nauczeniu dzieci poprawnego korzystania z numerów alarmowych i udzielania pierwszej pomocy. W tym roku w adresowanych do dzieci ze szkół i przedszkoli szkoleniach wzięło udział kilka tysięcy osób; podobne szkolenia są też prowadzone dla seniorów.
Nowy projekt: 1500 zł grzywny lub areszt za blokowanie numerów alarmowychDyrektor zaznaczył, że uczenie najmłodszych odpowiedniej postawy i znajomości reguł udzielania pomocy jest jak mówił pracą zbiorową ratowników medycznych, szkół i rodziców. Co roku w woj. śląskim notuje się kilka lub kilkanaście zdarzeń, w których pomoc do potrzebującej osoby wzywa dziecko. Eksperci podkreślają, że warto poświęcić trochę czasu, by nauczyć syna czy córkę, jak ma się zachować w takich sytuacjach.
Do rozmów z dziećmi dzwoniącymi na numery alarmowe muszą też być odpowiednio przygotowani operatorzy Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Operator być komunikatywny, cechować się empatią, być odporny na stres i mieć stalowe nerwy, by nie tylko uspokoić rozmówcę, ale i skutecznie rozpocząć działania ratunkowe. Nie każdy wytrzymuje presję tak odpowiedzialnego zawodu. Rekordzista, który najkrócej pracował w katowickim CPR, był operatorem tylko przez miesiąc. Na początku lipca Centrum podało, że ma ok. 40 wakatów na stanowiskach operatorów.
RadioZET.pl/pap/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET