Zamknij

TVN24: Prokuratura ma niepotwierdzoną informację, że handlarz bronią nie żyje

19.07.2022 08:05

Prokuratura dysponuje niepotwierdzoną informacją, że nie żyje Andrzej I., który na zlecenie rządu miał w trakcie pandemii dostarczyć respiratory - ustalił portal tvn24.pl. I. był właścicielem niewielkiej firmy handlującej bronią.

Łukasz Szumowski i Janusz Cieszyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Andrzej I. od marca był poszukiwany listem gończym. Prokurator Karol Blajerski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie, powiedział portalowi tvn24.pl, że śledczy “dysponują niepotwierdzoną informacją o jego śmierci”.

Z informacji portalu wynika, że akt zgonu został wystawiony w stolicy Albanii – Tiranie. Policja zwróciła się już do prokuratury o formalne zakończenie poszukiwań Andrzeja I - przekazał tvn24.pl.

Śmierć handlarza bronią. Prokuratura ma niepotwierdzoną informację

Andrzej I. wyjechał z Polski 9 grudnia 2020 roku. Ciało nie zostało jeszcze sprowadzone do Polski. Policjanci nie mają jednak wątpliwości, że mężczyzna nie żyje. 

Przedsiębiorstwo E&K, którego właścicielem był Andrzej I., w kwietniu 2020 roku zawarło z Ministerstwem Zdrowia wartą 200 mln zł umowę na dostarczenie 1241 respiratorów. Resort przelał zaliczkę w wysokości około 161 mln zł. 

Po kilku miesiącach oczekiwania okazało się, że firma najprawdopodobniej nie wywiąże się z umowy. Dziennikarze ustalili, że do Polski trafiło tylko 200 urządzeń, które nie spełniały wymagań: nie były objęte gwarancją, nie miały zapewnionego serwisu ani części zamiennych. Nienadające się do przekazania szpitalom respiratory trafiły do Agencji Rezerw Materiałowych.

Resort zdrowia zaczął domagać się zwrotu pieniędzy. 10 lipca ministerstwo zwróciło się do Prokuratorii Generalnej, która chroni interesy państwa, aby przygotowała wniosek o wszczęcie sprawy cywilnej ws. zwrotu pieniędzy przez E&K. Z niewiadomych przyczyn resort wycofał wniosek i działania w tej sprawie zostały wstrzymane na trzy miesiące.

W sierpniu 2020 roku podpisano porozumienie, na podstawie którego pieniądze miały zostać zwrócone do końca października 2020 roku. Na konto resortu trafiło z powrotem jednak tylko około 60 mln zł, a powinno dwa razy tyle.  

Starania o odzyskanie pieniędzy drogą sądową ruszyły dopiero po odejściu z ministerstwa ówczesnego szefa resortu Łukasza Szumowskiego i jego zastępcy Janusza Cieszyńskiego. 31 października ponownie wysłano wniosek do Prokuratorii Generalnej. 

Do tej pory komornikom udało się odzyskać tylko część pieniędzy. Firma Andrzeja I. wciąż jest winna Skarbowi Państwa około 50 mln złotych.

loader

RadioZET.pl/tvn24.pl