Kaczyński nie chciałby, żeby kierowcy zobaczyli to zdjęcie. Co PiS o cenie benzyny mówił w 2011 roku?

Mateusz Albin
10.07.2017 18:29
Kaczyński nie chciałby, żeby kierowcy zobaczyli to zdjęcie. Co PiS o cenie benzyny mówił w 2011 roku?
fot. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA

Podczas gdy na horyzoncie widać kolejne podwyżki cen benzyny, warto przypomnieć sobie, jak Prawo i Sprawiedliwość politykę paliwową planowało w 2011 roku. Archiwalne zdjęcie z jednej z konferencji mówi więcej, niż rząd prawdopodobnie by chciał.

Zdjęcie wykonano dokładnie 12 sierpnia 2011 roku. Jarosław Kaczyński wytykał wtedy Donaldowi Tuskowi zbyt wysokie opodatkowanie benzyny. - Nie trzeba być kierowcą, by wiedzieć, że benzyna jest bardzo droga, a w jej cenie około 50 proc. to podatki, m.in. akcyza - powiedział wtedy lider Prawa i Sprawiedliwości.

 - Słyszałem, że mówię o benzynie, a przecież nie mam prawa jazdy. Otóż proszę państwa, ja nie mam prawa jazdy, to prawda i w związku z tym nie kieruję samochodem. No, my mamy w Polsce premiera, który nie ma kwalifikacji do tego, żeby rządzić, a rządzi. Już nawet są na ten temat różnego rodzaju występy kabaretowe. Pan premier powiedział, że ja się wyzłośliwiam, bo on przecież jest, prowadził posiedzenie Rady Ministrów, przypominam, że niedawno z tego miejsca stawiałem pytanie: gdzie jest premier? - można było usłyszeć na konferencji.

kaczynskipaliwo2
fot. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA

A niedługo czeka nas posiedzenie Sejmu, na którym mają rozpocząć się prace nad ustawą wprowadzającą podwyżkę paliw o 25 groszy. Pieniądze te maja zasilić Fundusz Dróg samorządowych, który PiS chce powołać tą samą ustawą. Kilka dni temu szef sejmowej komisji infrastruktury Bogdan Rzońca (PiS) przyznał, że posłowie jego klubu pracują nad projektem ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, z którego by finansowano remonty dróg lokalnych.

Dodał, że na razie nie jest jeszcze rozstrzygnięte, jaki mechanizm pozyskiwania pieniędzy znajdzie się w projekcie. Rozważane jest, zaznaczył, albo znalezienie środków w budżecie na 2018 rok albo podniesienie opłaty paliwowej. To ostatnie opierałoby się na zasadzie, "kto najwięcej korzysta, ten najwięcej płaci".

Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Barbara Dzieciuchowicz przyznaje, że posłowie PiS mają bardzo dobry pomysł. - Potrzeby finansowe dróg są bardzo duże, a drogi samorządowe są bardzo niedoinwestowane - mówi.

kaczynskipaliwo3
fot. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA

RadioZET.pl/pap/maal