Znana jest data pogrzebu ojca Dawidka. Wiadomo, że nie będzie mszy

18.07.2019 12:48
Znana jest data pogrzebu ojca Dawidka. Wiadomo, że nie będzie mszy
fot. MAREK KUDELSKI/AGENCJA SE/East News

Jak donosi w czwartek Wirtualna Polska, znana jest data pogrzebu ojca Dawida 5-letniego Żukowskiego. Chłopiec zaginął ponad tydzień temu, wciąż trwają jego poszukiwania.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

32-letni Paweł Ż. w ubiegłą środę 10 lipca popełnił samobójstwo, rzucając się na tory pod pędzący pociąg. Mężczyzna miał około 17.00 odwieźć swojego syna, 5-letniego Dawidka Żukowskiego do domu jego matki w Warszawie. Chłopiec jednak tam nie dotarł. Dziecko zaginęło, a parę godzin później znaleziono ciało 32-latka.

Zobacz także

168-94441

  

168-94443

źródło: Polska Policja

Znamy termin pogrzebu

Jak wynika z najnowszych ustaleń Wirtualnej Polski, pogrzeb Pawła Ż. odbędzie się w najbliższy piątek, 19 lipca, w Grodzisku Mazowieckim. Nie są natomiast znane szczegóły uroczystości, takie jak np. dokładne miejsce i godzina.

Zobacz także

WP podaje, że pogrzeb ma się odbyć bez wcześniejszego odprawienia mszy świętej.

Zaginięcie 5-letniego Dawidka

Do tragedii doszło w ubiegłą środę, 10 lipca. Paweł Ż. wraz z synem Dawidem wyszedł z domu w Grodzisku Mazowieckim. Około godziny 17.00 miał odwieźć dziecko do domu jego matki, która mieszka w Warszawie. Poruszał się autem marki Skoda Fabia o numerze rejestracyjnym WGM 01K9.

Chłopczyk jednak nie pojawił się u dziadków. Kilka godzin później, przed godziną 21.00, Paweł Ż. popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg relacji Skierniewice -Warszawa.

Zobacz także

5-latek natomiast zniknął bez śladu. Wszczęto poszukiwania dziecka, które trwają już ponad tydzień.

Zobacz także

Na poszczególnych etapach poszukiwań na jaw wychodzą kolejne fakty związane z życiem rodziny 5-letniego Dawidka Żukowskiego. Jak m.in. donosi TVN24, jego ojciec był uzależniony od hazardu i miał 200 tysięcy złotych długu. Według dziennikarzy miał również córkę z poprzedniego związku. Jego poprzednia żona, pochodząca z Ukrainy, miała uciec od niego za wschodnią granicę.

Ponadto, matka Dawida, która z pochodzenia jest Rosjanką, około 3 tygodnie przed tragedią nie mieszkała już z mężem. Wraz z synkiem przeprowadziła się do Warszawy. Oboje rodzice mieli jednak prawa rodzicielskie. Pod koniec czerwca bieżącego roku, kobieta złożyła zawiadomienie do prokuratury, z którego wynikało, że Paweł Ż. znęca się nad nią psychicznie.

Około dwóch tygodni przed dramatem ojciec Dawida przestał pojawiać się w pracy. Nie podał powodu swojej nieobecności.

RadioZET.pl/wp.pl