Podsłuchali, co mówił ojciec Dawidka. Nowe informacje ws. zaginięcia 5-latka

14.07.2019 16:56
Dawid Żukowski zaginiony. W Grodzisku podsłuchano rozmowę ojca chłopca NOWE FAKTY
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dawid Żukowski z Grodziska Mazowieckiego zaginął w środę. W niedzielę rozpoczęła się czwarta doba zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań 5-latka. Na jego ślad wciąż nie natrafiono, ale w sprawie okoliczności jego zaginięcia na jaw wychodzą nowe fakty.

Dawid Żukowski zaginął, gdy w środę po południu z domu jego dziadków w Grodzisku Mazowieckim zabrał go ojciec. 32-latek miał zawieźć syna do jego matki mieszkającej w okolicy Okęcia w Warszawie. Kilka minut przed godziną 21 służby odebrały informację, że ojciec dziecka nie żyje. Mężczyzna najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. W sprawie śmierci 32-latka wszczęto już śledztwo.

Zobacz także

Priorytetem służb jest teraz jednak odnalezienie 5-letniego Dawida.  - To są największe poszukiwania w historii polskiej policji, bo w tym momencie mówimy już o przeszukaniu ponad 3 tys. hektarów, przy użyciu GPS. Mamy wykorzystywany wszelki sprzęt, tak jak codziennie latają śmigłowce, latają drony – mówił w niedzielę rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak.

Ojciec Dawida Żukowskiego tłumaczył nieobecność syna w przedszkolu

Zdaniem psycholog Teresy Gens, fakt, że służby przeszukują wyrobiska, może oznaczać, że dopuszczają scenariusz, że Dawidek nie żyje. Jak mówiła na antenie Polsat News, „gdyby zdrowe 5-letnie dziecko zostało porzucone, to istniałaby duża szansa, że zostałoby znalezione”. - Dziecko ma silny instynkt samozachowawczy, próbowałoby wydostać się z trudnej sytuacji - powiedziała Gens, dodając jednak, że istnieje też prawdopodobieństwo, że ojciec przekazał komuś chłopca.

- Byłam w Grodzisku Mazowieckim w czwartek. Ludzie znają mnie z mediów, więc opowiadali mi wiele rzeczy. Mówią, że ojciec Dawida miał problemy z hazardem i narkotykami – mówiła w niedzielę w Polsat News psycholog Teresa Gens, która pracuje m.in. w sądzie w Grodzisku. Biegła wspomniała o swojej rozmowie z właścicielką sklepu w tym mieście, którą dobrze zna.

Była u niej w sklepie klientka, która słyszała rozmowę ojca Dawida w przedszkolu. Miał wówczas przekazać, że przez dłuższy czas nie będzie dziecka w placówce, bo wyjeżdża

Gens zaznaczyła przy tym, że świadek rozmowy nie był pewien, czy mowa była o wyjeździe za granicę. Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej ujawniono treść sms-a, którego 32-latek wysłał matce chłopca w dniu jego zaginięcia. "Już nigdy nie zobaczysz syna” - miała brzmieć wiadomość.

Zobacz także

Policja nadal apeluje o kontakt do tych, którzy na ustalonej przez policję trasie między Grodziskiem Mazowieckim a Lotniskiem na Okęciu - szczególnie w środę od godz. 17 do godz. 21 - widzieli chłopca, jego ojca lub szarą skodę fabię o numerze rejestracyjnym WGM 01K9, którą mężczyzna jeździł. Samochód znaleziono, ale istotna jest informacja, którędy jechał i gdzie się zatrzymywał.

Wszelkie zgłoszenia na temat zaginionego Dawida, nawet anonimowe, można przekazywać policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można też zatelefonować do najbliższej jednostki policji lub pod numer alarmowy 112.

Zobacz także

RadioZET.pl/Polsat News