Brutalny gwałt na 18-latce w dniu jej urodzin. Wśród sprawców najbliższy przyjaciel
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zgwałcenia 18-latki podczas jej własnej imprezy urodzinowej. Sprawcy odurzyli swoją ofiarę tabletką gwałtu. Wśród oskarżonych jest przyjaciel dziewczyny. Brutalne molestowanie nastolatki grupa mężczyzn nagrała na telefonach.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Bulwersującą sprawę ujawnili reporterzy "Uwagi" TVN. Solenizantka nie wiedziała, że jej najbliżsi przygotowują dla niej urodzinową imprezę-niespodziankę. Zmartwiona faktem, że rodzice nie chcą jej pomóc w świętowaniu 18-nastki, zwróciła się do Grzegorza G. - bliskiego przyjaciela, z którym znała się od czasów szkoły podstawowej.
- Grzesiek zaproponował jej, że zrobi u siebie małe przyjęcie. Miały tam być dwie koleżanki i kolega. Jeszcze przed wyjściem mówiła mi, że Grzesiek dał znać, że koleżanek jednak nie będzie. Powiedziała, że idzie tam na chwilę. To było dla mnie naturalne, że idzie do przyjaciela, bo jest jej smutno – relacjonowała matka ofiary w wypowiedzi dla "Uwagi" TVN.
Sama dziewczyna nie podejrzewała, że w domu przyjaciela, w którym bywała wielokrotnie, może przydarzyć się jej cokolwiek złego.
- Przyszłam do Grześka, siedzieliśmy, rozmawialiśmy. Był z kolegą. Normalnie się zachowywali. Jego mama przyszła, złożyła mi życzenia urodzinowe i poszła. Potem jak wyszłam zapalić, to zamknęli mnie na balkonie. Wtedy słyszałam, że coś szepczą. Potem wpuścili mnie do środka. Grzesiek dał mi coś fioletowego do picia. Powiedział, że to bardzo dobre. Ufałam mu, więc to wypiłam. Później urwał mi się film – wspominała 18-latka.
Nie wiedziała, że w napoju znajdowała się tabletka gwałtu, przez którą dziewczyna straciła świadomość na kilka godzin. W tym czasie 18-latka została brutalnie zgwałcona.
- Wszystką ją boli. Przyrodzenie, odbyt, gardło. Wszystkie fantazje, jakich się naoglądali na filmach erotycznych, spełnili na niej. Nie życzę żadnej kobiecie, żeby doświadczyła czegoś takiego – podkreślił matka dziewczyny.
Molestowanie dziewczyny sprawcy nagrywali na telefonach, również tym należącym do dziewczyny. Następnego dnia ofiara pokazała nagrania na policji, a funkcjonariusze zatrzymali dwóch sprawców.
To Grzegorz G., 18-letni uczeń szkoły zawodowej, oraz Maksymilian M., uczeń głogowskiej szkoły. Śledczy ustalili, że poza tą dwójką w mieszkaniu podczas gwałtu na nastolatce przebywały inne osoby - trzech obywateli Ukrainy i Polak. Wynajmowali oni pokoje w miejscu przestępstwa. Zostali poproszeni przez Grzegorza G. o wyniesienie dziewczyny z piętra do samochodu należącego do jednego z Ukraińców.
- Obudziłam się w samochodzie pod domem Grześka. Jeden Ukrainiec siedział obok mnie, reszta naprzeciwko mnie. Ten jeden się do mnie tulił, Grzesiek pokazywał im moje nagie zdjęcia. Wszyscy się głupio śmiali – relacjonowała ofiara.
Początkowo prokuratorzy podejrzewali ich o nieudzielenie pomocy 18-latce. Jednak umorzono to śledztwo, bo uznano, że grupa mężczyzn była przekonana o nietrzeźwości dziewczyny oraz - jak zeznawali - nie znali języka polskiego na tyle, aby wezwać pogotowie.
Co więcej - podczas udzielania pomocy w szpitalu - ofiara spotkała się z bardzo chłodną reakcją lekarzy. - Podczas badania w szpitalu byłam źle potraktowana. Lekarz na mnie krzyczał i pytał dlaczego się nie zabezpieczałam. Badanie przeprowadził bardzo boleśnie. Pielęgniarki stwierdziły, że jestem głupia, że do tego doprowadziłam – wspomina 18-latka.
- Jeśli nie stanęliśmy na wysokości zadania, to bardzo przepraszam. Dołożymy starań, aby nie miało to już miejsca - wyjaśniła Anna Szewczuk-Łebska z Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie.
Jak podali dziennikarze "Uwagi" TVN ofiara zbiorowego gwałtu przeszła załamanie psychiczne, ma za sobą próbę samobójczą oraz zrezygnowała z regularnych zajęć w szkole - jest na indywidualnym toku nauczania.
Ruszył proces w sprawie gwałtu na urzędniczce. Małkowski twierdzi, że jest niewinnyRadioZET.pl/Uwaga TVN/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET