Ks. Adam Boniecki o dokumencie Sekielskiego: Całe szczęście, że film nie jest bezstronny

13.05.2019 16:47
Ks. Adam Boniecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Ks. Adam Boniecki odniósł się w poniedziałek do filmu braci Sekielskich „Tylko nie mówi nikomu” i do przypadku pedofilii w jego zakonie. W latach 1993-99 jako generał zakonu marianów zetknął się z zarzutami wobec byłego kustosza Lichenia. Kiedyś „wpłynęło inne oskarżenie” – ujawnił.

Ks. Adam Boniecki opowiedział w poniedziałek w „Tygodniku Powszechnym” o swoich odczuciach po obejrzeniu filmu Tomasza i Marka Sekielskich „Tylko nie mówi nikomu”.

Co chwila ktoś pyta: „Widziałeś film Sekielskich?”. Tak, byłem wśród pierwszych pięciu i pół miliona widzów.

ks. Adam Boniecki

ZOBACZ: „Tylko nie mów nikomu”. Obejrzyj dokument Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele 

Duchowny przyznał w komentarzu dla „Tygodnika Powszechnego”, że czuł „smutek, wstyd i żal”. „Koszmarne relacje ofiar, żałosne postacie winnych, blade w tym kontekście fragmenty wypowiedzi biskupów” – napisał ks. Boniecki. „Czy film jest bezstronny? Bez wątpienia nie jest – i całe szczęście. Bo jest po stronie ofiar” – dodał.

Zobacz także

Ks. Boniecki odpowiada na zarzuty

Dzień wcześniej do byłego redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” zwrócił się na Twitterze ks. Isakowicz-Zaleski. To w związku z jednym z ujawnionych w filmie przypadków pedofilii. Chodzi o ks. Eugeniusza M., byłego kustosza sanktuarium w Licheniu.

„Przypomnę, że najwyższym przełożonym, czyli generałem, tego księdza był w latach 1993-99 ks. Adam Boniecki. Rodzi się pytanie: co zrobił red. nacz.? Jak ws. księdza pedofila będzie się tłumaczyć ks. A. Boniecki, b. generał @marianie i redaktor pseudo-katolickiego tygodnika? Niczego nie słyszałem? Niczego nie widziałem? Nie pamiętam?” – napisał ks. Isakowicz-Zaleski.

„Sprawdziłem teraz: kiedy byłem generałem zakonu, ani do mnie, ani do prowincjała nie wpłynęła żadna informacja o nadużyciach księdza kustosza wobec nieletnich. Wpłynęło inne oskarżenie, które nie dotyczyło nieletnich – chodziło o molestowanie dorosłego mężczyzny” – wyjaśnił ks. Boniecki.

Zobacz także

Jak dalej tłumaczył, sprawa wymagała interwencji, ale „pokrzywdzony kategorycznie odmówił wniesienia formalnego oskarżenia. Dramatyczne rozmowy nie dały rezultatu. W żaden sposób nie można było kustoszowi winy udowodnić. Zdecydowanie wszystkiemu zaprzeczył”.

Ostatecznie kustosz został zdjęty z urzędu, wycofano go też z duszpasterstwa. „Doświadczyłem wówczas, jak trudno było w tego rodzaju sprawach udowodnić winę. Wtedy. Dziś to się zmienia. Ofiara, której zeznanie przytoczono w filmie, dopiero niedawno zdobyła się na mówienie o sprawach sprzed wielu lat” – zaznaczył ks. Boniecki.

Film Sekielskiego przebił „Kler”

Film „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w polskim Kościele od swojej sobotniej premiery zebrał już ponad 8 mln odsłon (stan na poniedziałek na godz. 16). Swoją popularnością pobił więc głośny film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Ten drugi obejrzało w kinach ponad 5 mln widzów.

Zobacz także

RadioZET.pl/tygodnikpowszechny.pl