Znany dziennikarz trafi do aresztu? Prowadził z prawie 3 promilami
Kierowca BMW, który w piątek po południu doprowadził do kolizji na A1, prowadząc pod wpływem alkoholu, trafi do aresztu – donosi Onet. Według nieoficjalnych ustaleń mediów, chodzi o znanego dziennikarza telewizyjnego, Kamila D.
Kierowca samochodu BMW X6M pod wpływem alkoholu wjechał w słup drogowy, który z kolei przeleciał na drugą stronę jezdni, uderzając w nadjeżdżający samochód. Do kolizji doszło na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego.
Jak mówiła portalowi RadioZET.pl Dagmara Mościńska z zespołu prasowego tamtejszej Komendy Miejskiej Policji, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Potwierdziła jednak, że kierowca był nietrzeźwy. Mieszkaniec województwa śląskiego miał 2,6 promila alkoholu w organizmie.
Znany dziennikarz spowodował kolizję? Miał prawie 3 promileWedług niepotwierdzonych informacji, 51-latek to znany dziennikarz, Kamil D. Jako pierwszy poinformował o tym portal Pudelek. Według cytowanych przez portal świadków, kierowca BMW, wychodząc z auta "ledwo trzymał się na nogach". Z kolei, jak podał Dziennik Łódzki, jego BMW ma uszkodzony zderzak, błotnik, pęknięta szybę i uszkodzone poduszki powietrzne.
Onet ustalił, że po południu policja podjęła decyzję o zatrzymaniu kierowcy do wyjaśnienia sprawy. Ten trafi teraz do policyjnego aresztu. Ilona Sidorko z piotrkowskiej policji nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że chodzi o Kamila D.
RadioZET.pl/Onet/Policja/Pudelek/Dziennik Łódzki
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET