Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Napadał na banki. Za zrabowane pieniądze poleciał na Kanary. Kim jest Stefan W.?

14.01.2019 13:42
xxx wiadomosci

Za napady na banki z bronią w ręku został skazany na 5,5 roku więzienia, trzykrotnie ubiegał się o przedterminowe warunkowe zwolnienie. Bezskutecznie. Na wolność wyszedł w ubiegłym miesiącu. W niedzielę podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaatakował nożem prezydenta Gdańska.

Napadał na banki. Za zrabowane pieniądze poleciał na Kanary. Kim jest Stefan W.? fot. Facebook

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Stefan W. ma 27 lat. Jest mieszkańcem Gdańska. Wcześniej czterokrotnie napadał na banki. Wszystkich rabunków dokonał na przełomie maja i czerwca 2013 roku.

Zamaskowany – w okularach przeciwsłonecznych – zastraszał pracowników banków bronią: w jednym przypadku był to pistolet gazowy, w trzech innych – pistolet alarmowy na naboje hukowe. Podczas jednego z rabunków mężczyzna strzelił w powietrze.

Zrabowane przez Stefana W. kwoty nie były wysokie – od 2,5 tys. do 6,8 tys. zł. Pieniądze wydawał, jak sam mówił, „na taksówki, jedzenie i kasyno”. Wybrał się też na wycieczkę do Warszawy, gdzie zatrzymał się w ekskluzywnym hotelu i na kilkudniową wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie.

1 fot. Facebook

Za napady na banki Stefan W. został skazany na 5,5 roku więzienia. Lokalne media informują, że na wolność wyszedł w ubiegłym miesiącu.

Wcześniej nigdzie nie pracował, żył z pieniędzy ze spadku po ojcu. Pomagała mu też rodzina. Gdy środków do życia zaczęło brakować, postanowił napadać na banki.

Trzy ciosy nożem

W niedzielę wieczorem podczas finału WOŚP w Gdańsku Stefan W. wszedł na scenę i trzykrotnie ugodził nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Po ataku krzyczał: „Nazywam się Stefan. Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz”.

Adamowicz trafił do szpitala. Jest w bardzo ciężkim stanie. Doznał ciężkich urazów serca, przepony i narządów wewnętrznych jamy brzusznej. Rokowania, jak informują lekarze, nadal są niepewne.

Napastnik został obezwładniony i zatrzymany. Prokuratura poinformowała w poniedziałek, że 27-latek usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa.

RadioZET.pl/PAP/JŚ

Oceń