Co z podwyżkami dla nauczycieli? Wiceszefowa MEiN: rozmowy zostały zawieszone

PAP
3 min. czytania
08.02.2022 15:43
Obserwuj nas na Google

To były trudne rozmowy, a przedstawione propozycje nie spotkały się z pozytywnym odzewem. W związku z tym rozmowy i przygotowane rozwiązania, jeśli chodzi o status zawodowy nauczyciela, awanse i podwyżki, zostały zawieszone – poinformowała we wtorek wiceminister edukacji i nauki Marzena Machałek.

Nauczyciele
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Konferencja prasowa w Ministerstwie Edukacji i Nauki dotyczyła m.in. rozmów przedstawicieli resortu oraz oświatowych związków zawodowych. Wiceminister Marzena Machałek została zapytana, czy negocjacje będą kontynuowane. - Z przykrością muszę powiedzieć [...], że to były trudny rozmowy, a przedstawione propozycje nie spotkały się z pozytywnym odzewem - powiedziała.

- W związku z tym na dzisiaj te rozmowy, a także przygotowane rozwiązania, jeśli chodzi o status zawodowy nauczyciela, awansu i zdecydowanej podwyżki zostały zawieszone - dodała. Co w takim razie z podwyżkami wynagrodzeń dla pedagogów? - Podwyżka dla nauczycieli będzie, bo pieniądze są przygotowane - ale jak ona będzie się kształtować, na dzisiaj jeszcze nie odpowiem - zastrzegła wiceszefowa MEiN. 

Rozmowy ze związkowcami. Propozycje Przemysława Czarnka

W zeszłym roku podczas spotkań zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, w którego skład wchodzą przedstawiciele resortu edukacji, związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i korporacji samorządowych, minister Przemysław Czarnek przedstawił propozycje zmian w ustawie Karta nauczyciela, m.in. w zakresie czasu pracy i wynagrodzeń nauczycieli. Według szefa MEiN zmiany miałyby wejść w życie od 1 września 2022 r.

Redakcja poleca

Chodzi m.in. o zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech, podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z 18 do 22) z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli, a także przeciętnego wynagrodzenia zamiast średniego. Miałoby ono być ustalane na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej i wynosić: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego - 140 proc., nauczyciela mianowanego - 181 proc., nauczyciela dyplomowanego - 219 proc. kwoty bazowej.

Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego - zgodnie z propozycją - miały być ustalone jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Zaś minimalne stawki dodatków do wynagrodzenia określone byłyby kwotowo w rozporządzeniu ministra edukacji i nauki.

Związkowcy odrzucają propozycje MEiN

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych odrzucają propozycje MEiN. Są przeciwne zwiększeniu pensum i wprowadzeniu tzw. godzin dostępności. Opowiadają się też za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. ZNP złożyło obywatelski projekt nowelizacji ustawy Karta nauczyciela w tej sprawie, którego pierwsze czytanie ma być przeprowadzone w Sejmie w środę. Związki opowiadają się też za powrotem do możliwości przechodzenia przez nauczycieli na emeryturę, bez względu na wiek, po przepracowaniu 30 lat, w tym 20 lat przy tablicy.

Redakcja poleca

W poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że temat zmian w Karcie nauczyciela można jednak uznać za zamknięty. O tym, że nowelizacja, która miała obowiązywać od września 2022 r., jest już nieaktualna, kierownictwo resortu miało poinformować na niedawnym spotkaniu z kuratorami oświaty. Według gazety zamknięcie tematu ma ogłosić w tym tygodniu Czarnek, winą obarczając związkowców, którzy "nie chcieli nawet o krok zbliżyć się do kompromisu". 

Jak pisze "DGP", bez reformy podwyżki dla nauczycieli będą, ale nie tak znaczące. Osoby pracujące w samorządowej oświacie mają otrzymać więcej o tyle, ile cała budżetówka: ok. 4,4 proc. Pensja zasadnicza stażysty wzrosłaby więc od września 2022 r. o 130 zł brutto. O 178 zł brutto więcej zobaczyłby na koncie nauczyciel dyplomowany. Niewykluczona jest też - pisze DGP - waloryzacja o nawet 6 proc., ale na to szanse nie są wysokie. Wówczas podwyżki wahałyby się od 176 zł brutto do 243 zł brutto. 

RadioZET.pl/PAP (D. Starzyńska-Rosiecka, A. Zbieg, M. Gronek)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET