Zamknij

Kto kupił Pegasusa dla CBA? "Wyborcza" ujawnia "sojusz PiS i dawnej bezpieki"

17.01.2022 07:29

Spółka Matic, która kupiła dla CBA system szpiegowski Pegasus, została założona przez osoby pracujące w PRL dla milicji i Służby Bezpieczeństwa – pisze poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".

Pegasus
fot. Piotr Molecki/East News

Według "Wyborczej" w Matic i spółce 2CH, będącej jedynym akcjonariuszem Matica, kluczową rolę odgrywa rodzeństwo: Ewa Chabros-Chromińska i Jerzy Chabros. "W archiwum IPN czytamy, że Chabros-Chromińska była w PRL funkcjonariuszką Milicji Obywatelskiej, a potem Służby Bezpieczeństwa" – pisze "GW".

Z kolei Jacek Chabros – według dziennika – w aktach IPN figuruje jako funkcjonariusz MO. Spółka Matic nie odpowiedziała na pytania "GW" dotyczące charakteru pracy tych osób dla tych służb.

Jak PiS kupował Pegasusa dla CBA? "Wyborcza" ujawnia nowe fakty

"Gazeta Wyborcza" podaje, że w listopadzie 2017 roku, zaraz po zakupie Pegasusa, właściciele przekształcili Matic sp. z o.o. w spółkę akcyjną Matic SA. "W jej radzie nadzorczej zasiada Witold Laskowski. On też ma teczkę w IPN (sygnatura BU 00191/664). Figuruje w niej jako kandydat na agenta kontrwywiadu" – informuje gazeta.

Kluczowa rolę w Matic odgrywać ma Adam Chromiński. "W przypadku Adama Chromińskiego nie znaleźliśmy bezpośrednich powiązań z bezpieką. Jednak według naszych źródeł wokół Chromińskiego przewijają się osoby związane z wojskowymi służbami specjalnymi i Rosją" - pisze dziennik.

Według "GW" liczba zleceń od instytucji państwowych oraz pomoc w ramach walki z COVID-19 świadczą, że Matic jest podmiotem cenionym i zaufanym. Z informacji gazety wynika, że Matic działa od 2001 roku i ma koncesję MSW na handel technologiami dla służb i policji oraz na handel bronią.

Afera Pegasusa

W grudniu agencja Associated Press poinformowała, że według pracowni Citizen Lab działającej na Uniwersytecie Toronto szpiegowskie oprogramowanie Pegasus było wykorzystywane do inwigilowania senatora KO Krzysztofa Brejzy, adwokata Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek, należącej do stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Jarosław Kaczyński potwierdził w rozmowie z tygodnikiem "Sieci", że polskie służby dysponują programem Pegasus. "Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia" - mówił prezes PiS. Zapewnił jednak, że system nie był używany wobec opozycji.

RadioZET.pl/PAP