"Do Rzeczy": Ambasador USA w liście do Morawieckiego skrytykowała nagonkę na TVN

Redakcja
26.11.2018 22:51
Ostry list ambasador USA Georgette Mosbacher do premiera Mateusza Morawieckiego
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Według tygodnika "Do Rzeczy" Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher wysłała list do premiera Mateusza Morawieckiego. Dotyczyć on miał materiału "Superwizjera" TVN o neonazistach i śledztwie prokuratury w tej sprawie. Dyplomatka zaznaczyła, że USA nie będą akceptować krytyki materiału stacji amerykańskiego właściciela przez polityków PiS.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak dowiedział się tygodnik ambasador USA przesłała na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list komentujący polskie śledztwo ws. śledztwa dotyczącego środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

- Trudno uznać ten list za pismo mające charakter dyplomatyczny. Ton pisma jest niezwykle arogancki – powiedziała tygodnikowi jedna z osób z bliskiego otoczenia premiera.

Jak informuje "Do Rzeczy", ambasador Mosbacher pisze w liście, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować – wypowiadanych publicznie przez polskich polityków – krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce.

Ostrzegam, bo jestem szczera. Ambasador USA uprzedziła PiS przed zamachem na wolne media?

Ambasador skrytykowała Brudzińskiego

Mosbacher miała - według autora publikacji - napisać, że za niedopuszczalny uważa fakt, iż osoby publiczne podważają wiarygodność stacji TVN. W jej ocenie wyrażane przez polityków publicznie wątpliwości – co do rzetelności materiału – mają być atakami na "niezależnych dziennikarzy".

- Skomplikowana sprawa. Pani ambasador poczyna sobie, jakby była nie w Polsce, ale Bantustanie. I to nie jest kwestia tego, że ostatnie trzy lata amerykańskich dyplomatów nauczyły, że mogą sobie pozwolić na takie zachowanie, ale że po prostu są od lat przyzwyczajeni, że ulegamy ich naciskom – powiedział "Do Rzeczy" człowiek związany z gabinetem Morawieckiego.

Z informacji tygodnika wynika, że specjalny akapit w liście ambasador poświęciła ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Joachimowi Brudzińskiemu.

Napisał on kilka dni temu na Twitterze: "Kiedy w polskim Sejmie mówiłem o ludziach którzy pod zdjęciem Hitlera i swastyką hajlują to byłem przekonany, że to garstka idiotów i imbecyli. Byłem naiwny. Wygląda na to, że była to ohydna, odrażająca i dewastującą wizerunek Polski w świecie prowokacja. Co na to właściciele TVN?".

Szef MSWiA miał w ten sposób odnieść się do ujawnionych przez portal wpolityce.pl zdjęć, na których ma widnieć – wykonujący pod flagą ze swastyką gest nazistowskiego pozdrowienia – Piotr Wacowski, operator telewizyjny, wspólnie z Anną Sobolewską uczestniczący i nagrywający rzekomą imprezę neonazistów w lesie pod Wodzisławiem Śląskim.

Według "Do Rzeczy" ambasador USA w Polsce oceniła komentarz szefa polskiego MSWiA jako "niesłychany". W liście mają padać sugestie, że ambasador Mosbacher nie godzi się na krytykę dziennikarzy stacji TVN.

Większościowym właścicielem grupy TVN jest amerykańska spółka Discovery Communications.

Tygodnik pisze, że oficjalnie przedstawiciele polskiego rządu nie chcą listu komentować. Tłumaczą, że będą o nim rozmawiać dopiero po ewentualnym jego upublicznieniu, a decyzja w tej sprawie należy do premiera Mateusza Morawieckiego.

Mimo tego, jak dowiedział się wcześniej tygodnik "Do Rzeczy", wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador Mosbacher.

Do rozmów miało dojść z inicjatywy ambasador. Według źródeł "Do Rzeczy", powodem odwołania spotkania była wypowiedź Mosbacher dotycząca ostrej reakcji amerykańskiego Kongresu w przypadku ewentualnego łamania wolności słowa w Polsce. Wicepremier Jarosław Gowin również odmówił komentarza w sprawie listu amerykańskiej ambasador.

O wolności prasy w Polsce Mosbacher mówiła również 21 listopada podczas wizyty w Sejmie. 

- W tej chwili Kongres w USA jest bardzo pozytywnie nastawiony do Polski. I demokraci, i republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale to się może wszystko posypać, jeśli chodzi o wolność prasy, to tu wszystko jest czarno-białe w USA. I mówię to państwu, bo słyszę o tym ciągle - podkreśliła. 

Zobacz także

Polscy neonaziści świętowali urodziny Hitlera 

Piotr Wacowski wraz z Bertoldem Kittelem i Anna Sobolewską jest współautorem reportażu "Superwizjera" TVN "Polscy neonaziści". Reportaż wyemitowany został 20 stycznia 2018 r. na antenie TVN24. Materiał pokazywał m.in. obchody 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera zorganizowane w lesie pod Wodzisławiem Śląskim przez polskich ekstremistów.

Materiał pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i "ołtarzyk" ku czci Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, którą podpalono. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu, wznoszenie toastów "za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę" oraz częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.

Reportaż został wyróżniony w tym roku Nagrodą Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Po publikacji materiału prokurator generalny Zbigniew Ziobro polecił prokuratorowi regionalnemu w Katowicach wszczęcie śledztwa tej sprawie. Wszczęła je Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

Po opublikowaniu przez portal wPolityce.pl zdjęć pokazujących, jak Wacowski wykonuje gest hitlerowski na tle flagi III Rzeszy, operator TVN miał usłyszeć zarzuty publicznego propagowania ustroju totalitarnego. - Przedwczesne jest stawianie zarzutów operatorowi stacji TVN, który wykonywał gesty nazistowskiego pozdrowienia w trakcie ubiegłorocznego spotkania ku czci Adolfa Hitlera – poinformowała w niedzielę Prokuratura Krajowa. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Do Rzeczy/Polska The Times/PTD