Zamknij

Najsztub potrącił kobietę. Jest decyzja sądu ws. znanego dziennikarza

18.11.2019 15:40
Piotr Najsztub
fot. Marek Kudelski/Agencja SE/East News

Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił w poniedziałek Piotra Najsztuba i utrzymał tym samym w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie ws. wypadku, który spowodował w październiku 2017 roku. Dziennikarz potrącił wtedy przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę.

W czerwcu tego roku Sąd Rejonowy w Piasecznie – po ponad dwóch latach procesu – uznał Piotra Najsztuba (dziennikarz zgadza się na podanie nazwiska) za niewinnego spowodowania wypadku, do którego doszło 5 października 2017 r. w Konstancinie-Jeziornej. Prokuratura oskarżyła go, że potrącił na pasach 77-letnią kobietę.

Najsztub potrącił kobietę, nie miał prawa jazdy

Dziennikarz usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do trzech lat więzienia. Piotr Najsztub był trzeźwy. Jak ustalili biegli, dziennikarz prowadził auto w trudnych warunkach atmosferycznych – padał deszcz. Według biegłych zwolnił też swoim chevroletem do prędkości pomiędzy 17 a 25 km na godz. Samochód, który prowadził, nie miał jednak ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC. Dziennikarz nie posiadał też prawa jazdy. Te wątki były badane w osobnej sprawie o wykroczenie.

Zobacz także

Latem 2018 r. Sąd Rejonowy w Piasecznie uznał w trybie zaocznym dziennikarza za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i nałożył na niego grzywnę w wysokości 6 tys. zł, a także orzekł na rzecz pokrzywdzonej rekompensatę w kwocie 10 tys. zł. Obciążył też dziennikarza kosztami postępowania w kwocie 5942,02 zł.

Ziobro składa odwołanie od wyroku

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uznał jednak, że taka kara jest niewspółmierna do winy i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku, dlatego Sąd Rejonowy w Piasecznie ponownie przeprowadził cały proces. Ta sprawa zakończyła się uniewinnieniem Najsztuba. Od tego wyroku apelację złożył prokurator i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w tej sprawie i podtrzymał w mocy orzeczenie, które zapadło kilka miesięcy temu przed sądem pierwszej instancji. Wyrok jest prawomocny.

Zobacz także

Sam Piotr Najsztub na sali rozpraw powiedział, że przejście dla pieszych było wtedy oświetlone lampami ozdobnymi i dopiero dwa miesiące później zamontowano tam nowe lampy. Stwierdził również, że pokrzywdzona kobieta stała z parasolem na tle krzaków. „Była czarna na czarnym tle” – powiedział i zaznaczył, że nie miał szansy zareagować.

RadioZET.pl/PAP