Zamknij
Pogrzeb 29-letniej druhny OSP
5 Zobacz galerię
fot. PAP/Tytus Żmijewski

Kilkaset osób wzięło w poniedziałek udział w pogrzebie druhny z OSP Czernikowo, która zginęła tragicznym wypadku. 29-letnia ratowniczka medyczna i pielęgniarka z zawodu spoczęła na cmentarzu w rodzinnej miejscowości.

Na pogrzebie 29-letniej Eweliny, druhny z OSP Czernikowo, która zginęła w czwartek 2 grudnia w wypadku drogowym, zgromadziło się kilkaset osób. Druhowie z Czernikowa jechali wczesnym rankiem do pożaru w pobliskiej wsi Liciszewy. Ich ciężki samochód, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, zderzył się z ciężarówką z alkoholem jadącą krajową "dziesiątką" w kierunku Warszawy.

Na miejscu zginął 62-letni kierowca i siedząca obok niego 29-letnia druhna. Siedzący na tylnych siedzeniach trzej druhowie zostali ranni, trafili do szpitali w Toruniu i Lipnie.

Pogrzeb 29-letniej druhny OSP. Zginęła na służbie w wypadku 

W pogrzebie Eweliny Marchlewskiej wzięło udział kilkaset osób, a wśród nich strażacy PSP i OSP, policjanci, leśnicy i ratownicy medyczni. Obecni byli m.in. komendant główny PSP nadbryg. Andrzej Bartkowiak, prezes Zarządu Głównego ZOSP RP Waldemar Pawlak, wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz, marszałek województwa Piotr Całbecki, wicemarszałek województwa i wiceprezes oddziału wojewódzkiego OSP Zbigniew Sosnowski.

Tragicznie zmarłą druhnę OSP żegnała rodzina, przyjaciele i tłumy mieszkańców podtoruńskiej wsi. 29-latka spoczęła na cmentarzu parafialnym w rodzinnej miejscowości. Jej ostatniej drodze towarzyszyły strażackie syreny i salwa honorowa. W kondukcie żałobnym jechało kilkanaście wozów strażackich. Wiele osób przyniosło białe róże.

"Nikt już Eweliny nie zastąpi"

- Jej już nie ma, ale będzie żyła w naszych sercach. Swoim życiem zbudowała sobie pomnik "trwalszy niż ze spiżu". Jej życie było służbą na rzecz drugiego człowieka. Módlmy się i w milczeniu towarzyszmy jej bliskim. Ona dla ratowania drugiego człowieka była gotowa oddać życie. Cześć i chwała tobie Ewelino za twoje bohaterstwo - mówił diakon Karol Kropkowski w kazaniu podczas mszy świętej.

Prezes OSP Waldemar Pawlak mówił, że druhna nie żyła dla siebie. - Nikt jej nie zastąpi, ale wspierajmy rodzinę - powiedział. Tragicznie zmarła została odznaczona pośmiertnie krzyżem rycerskim, przyznawanym strażakom szczególnie zasłużonym w ratowaniu drugiego człowieka. - Takie piękne, rycerskie postawy są w naszej ojczyźnie potrzebne. Bardzo ważne jest, abyśmy całą rodzinę Eweliny otoczyli miłością. Kiedy spotykamy się na święta, to nikt już Eweliny nie zastąpi, ale przekażmy rodzinie i bliskim druhny słowa wsparcia podczas takich spotkań - wskazał Pawlak.

RadioZET.pl/PAP - Tomasz Więcławski, Jerzy Rausz