Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wojewoda chce, by Sopot zwrócił kilkaset tys. złotych. Chodzi o pieniądze wypłacane opiekunom niepełnosprawnych [News Radia ZET]

24.01.2019 12:13
xxx wiadomosci

Wojewoda pomorski chce, by Sopot zwrócił do budżetu państwa ponad 800 tysięcy złotych wypłacone przez miasto opiekunom dorosłych niepełnosprawnych – dowiaduje się Radio ZET.

Niepełnosprawni fot. Darek Lewandowski/East News

Chodzi o świadczenie pielęgnacyjne, które Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przyznaje od 2014 roku wszystkim opiekunom, bez różnicowania pod względem wieku nabycia niepełnosprawności. To efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Wojewoda uważa jednak, że to złamanie prawa i 40 opiekunów ma według jego zaleceń od stycznia dostawać nawet ponad 900 złotych miesięcznie mniej niż do tej pory, a część z nich może nawet stracić całkowicie prawo do jakichkolwiek świadczeń.

Sejm zwleka z uchwaleniem nowych przepisów

Sopot od 2014 roku wypłaca świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1583 złotych również tym osobom, których podopieczni stali się niepełnosprawni po ukończeniu 18. lub maksymalnie 25. roku życia. Trybunał Konstytucyjny uznał bowiem, że różnicowanie takich osób jest sprzeczne z konstytucją. Sejm jednak od czterech lat nie uchwalił nowych przepisów i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wymaga od MOPS-ów, by wypłacały świadczenie według starych zasad.

– Zupełnie inaczej interpretujemy wyrok trybunału. Jako że w tej kwestii nie zmieniamy zdania, będziemy szukać rozstrzygnięć w sądzie – mówi Radiu ZET szef sopockiego MOPS Andrzej Czekaj. I zapewnia, że ośrodek będzie nadal wypłacał świadczenia opiekunom w dotychczasowym wymiarze.

RPO interweniuje

W wystąpieniu pokontrolnym urzędników wojewody, do którego dotarło Radio ZET, czytamy, że Sopot „niewłaściwie wykorzystał środki budżetu państwa”, dlatego musi je oddać. Chodzi o 846 310 złotych. Miasto ma wsparcie Rzecznika Praw Obywatelskich, który uważa, że brak nowych przepisów to wina ustawodawcy.

– Od wejścia w życie wyroku minęły już ponad 4 lata i brak takiej reakcji ustawodawcy w demokratycznym państwie prawa nie może prowadzić do opóźnienia wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego – pisze zastępca RPO Stanisław Trociuk w piśmie, do którego dotarło Radio ZET.

RadioZET.pl/MBa/MP

Oceń