Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Napisał "k...a" na Facebooku. Dostał wezwanie...ze straży miejskiej

17.09.2018 22:46
xxx wiadomosci

Mieszkaniec Poznania podczas dyskusji w mediach społecznościowych użył słowa powszechnie uznanego za wulgarne. Dwa miesiące później otrzymał wezwanie, w celu złożenia wyjaśnień w siedzibie straży miejskiej.

Poznań fot. Adam Staśkiewicz/East News

 "Czy ktoś mógłby mi objaśnić dlaczego w wagonie 105N w Tramwaju nr12 włączone jest dziś ogrzewanie? Rozumiem, że jest lato i musi być ciepło ale kurwa bez przesady!!!!!" (pisownia oryginalna) - tak brzmiał wpis opublikowany na Facebookowej grupie "Nie dla Anarchii Parkingowej", dotyczący zbyt wysokiej temperatury w jednym ze pojazdów komunikacji miejskiej.

Wezwanie za wulgaryzm na Facebooku

Minęły dwa miesiące, a autor komentarza dostał wezwanie, aby stawić się w siedzibie poznańskiej straży miejskiej w celu złożenia wyjaśnień w tej sprawie. Okazało się bowiem, że komuś nie spodobały się słowa, jakich użył. A konkretnie jeden wyraz na literę "k", umieszczony w ostatnim zdaniu. Ten ktoś poczuł się na tyle dotknięty, że zgłosił sprawę służbom miejskim.

Zdjęcie z dokumentem wzywającym rzeczonego użytkownika Facebooka do stawienia się przed obliczem mundurowych udostępniane jest w sieci i opatrzone ironicznymi komentarzami.

Użytkownikowi może grozić kara grzywny

Co możemy przeczytać w wezwaniu? "(...) wzywa się Pana do stawienia się w dniu 26.09.2018 roku o godz. 10.00 w siedzibie Straży Miejskiej Miasta Poznań(...) w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie, celem złożenia wyjaśnień na okoliczność wykroczenia określonego w art. 141 kodeksu wykroczeń" - tak brzmi fragment pisma.

"(...) w komentarzu opublikowanym w publicznie dostępnej grupie 'Nie Ma Anarchii Parkingowej w Poznaniu!' w serwisie społecznościowym Facebook, wbrew zakazowi użył słowa nieprzyzwoitego 'kurwa" - czytamy dalej.

Przypomnijmy, iż wspomniany wyżej art. 141 kodeksu wykroczeń mówi, że "Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych,podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany".

Poznańska straż miejska komentuje

Gazeta.pl skontaktowała się z poznańską SM. Jej przedstawiciel Jacek Kubiak potwierdził autentyczność dokumentu. Podkreślił, że na razie prowadzone są tzw. czynności wyjaśniające, choć nie zaprzeczył, że w ostatecznym rozrachunku mężczyźnie może grozić kara grzywny.

Otrzymaliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. W związku z tym podjęliśmy, zgodnie z naszymi obowiązkami, czynności. Ta osoba została wezwana do złożenia wyjaśnień. Mam nadzieję, że ten pan się pojawi, złoży stosowane wyjaśnienia i wtedy zostanie podjęta decyzja, co do ewentualnego poszukiwania dalszych dowodów lub zamknięcia sprawy - przekazał dziennikarzom.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP

Oceń