„Czarny piątek” w służbie zdrowia. Protest medyków

Redakcja
29.06.2018 12:41
„Czarny piątek” w służbie zdrowia. Protest medyków
fot. Przemek Świderski/Reporter/East News

Porozumienie Zawodów Medycznych zorganizowało w piątek „czarny protest”. – Nie do końca wiem, jakie są powody tego protestu – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Piątkowy protest pod hasłem „Czujemy się oszukani” polega na tym, że zrzeszeni w porozumieniu diagności, fizjoterapeuci, ratownicy medyczni, pielęgniarki i lekarze pracują w czarnych koszulkach lub z czarnymi opaskami na ramionach.

Czarny piątek – protest medyków

Matylda Kłudkowska z Porozumienia Zawodów Medycznych mówiła w środę na konferencji prasowej w Warszawie, że hasło odnosi się przede wszystkim do pacjentów. – To pacjenci zostali oszukani. Mieli mieć m.in. lepszy dostęp do diagnostyki obrazowej, a tymczasem kolejki się wydłużyły. Średni czas oczekiwania wynosi 120 dni – powiedziała. Dodała, że dotyczy to przede wszystkim onkologii. – Pacjenci nie mogą czekać – podkreśliła.

Zobacz także

Według niej oszukani czują się również pracownicy medyczni. „Minister Szumowski, kiedy rozpoczął urzędowanie, zapowiedział, że będzie prowadził dialog ze wszystkimi środowiskami medycznymi. Tymczasem wysyłamy listy i petycje, a minister nawet na nie nie odpowiada” – oznajmiła.

Zobacz także

Monika Mazur, przewodnicząca Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Techników Radioterapii, poinformowała, że w ostatnim czasie związek wysłał dwa pisma z prośbą o spotkanie z ministrem, ale nie doczekał się odpowiedzi.

Według Matyldy Kłudkowskiej w proteście wezmą udział pracownicy kilkuset szpitali, przychodni i sanatoriów. Zapowiedziała, że jeżeli protest nie przyniesie rezultatu, będzie zaostrzony. Oznajmiła, że Porozumienie domaga się przede wszystkim możliwości dialogu z ministrem zdrowia.

Protest w służbie zdrowia

Minister zdrowia Łukasz Szumowski, pytany przez dziennikarzy o zapowiedź piątkowego protestu, podkreślił, że prowadzi dialog z różnymi środowiskami. – Rozmawiałem z Porozumieniem Zawodów Medycznych, zresztą tak jak z większością związków zawodowych czy grup reprezentujących związki zawodowe, m.in. z fizjoterapeutami, diagnostami, ratownikami, pielęgniarkami, lekarzami, farmaceutami, farmakologami, właścicielami szpitali, pracodawcami, oczywiście także z dużymi związkami „Solidarnością” i OPZZ – wskazał.

– Nie do końca wiem, jakie są powody tego protestu. Z doniesień medialnych wynika m.in., że protestują przeciwko zwiększeniu nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. w 2024 r., a nie za trzy lata – dodał.

RadioZET.pl/PAP/KM