Radio ZET: w zeznaniach w aferze SKOK Wołomin pojawia się wątek pieniędzy przekazywanych politykom PiS

Redakcja
24.11.2018 12:51
Radio ZET: główny podejrzany w aferze SKOK Wołomin pomawia polityków PiS
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News (ilustracyjne)

Jeden z głównych podejrzanych w aferze SKOK Wołomin Piotr P. zeznał przed sądem, że przekazywał pieniądze czołowym politykom PiS. Wymienił między innymi szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, który w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że żadnych pieniędzy nie brał i zapowiada pozwanie pomawiających.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Zagłosuj

Czy SKOK Wołomin to największa afera finansowa III RP?

Liczba głosów:

Radio ZET dotarło do zeznań Piotra P. złożonych 21 listopada przed Sądem Okręgowym Warszawa Praga w procesie szefa Kółek Rolniczych Władysława Serafina.

Piotr P. to były oficer kontrwywiadu WSI, któremu w śledztwie dotyczącym wyłudzeń ze SKOK Wołomin przedstawiono 911 zarzutów oszustwa na łączną kwotę około 2 miliardów złotych. Zdaniem prokuratury mógł być „mózgiem” przestępczej siatki stojącej za tymi kolosalnymi wyłudzeniami.

Zobacz także

Piotr P. był jednym ze świadków w procesie Władysława Serafina, oskarżonego w aferze SKOK Wołomin o popełnienie 102 przestępstw, w tym wypranie 21 mln złotych. Proces ruszył z przytupem w połowie października i zaczął się od decyzji sądu o wypuszczeniu Serafina z aresztu. Podczas kolejnej rozprawy 21 listopada świadek Piotr P. zeznał o pieniądzach wręczanych politykom PiS.

"Jeżeli sąd usłyszy, że czołowe nazwiska polityków, którzy są dziś u władzy np. poseł Sasin, senator J., senator B., są to osoby które bardzo dobrze znam i otrzymywały od nas ze SKOK pieniądze. Mówię w liczbie mnogiej, ponieważ nie byłem jedyną osobą, która przekazywała tym panom koperty z banknotami" - zeznał Piotr P. 

Piotr P. zeznał przed sądem, że jego zeszyt, w którym zapisywał nazwiska polityków i oficjeli, z którymi się kontaktował, zniknął z akt sprawy. Zarzucał też prokuratorom, że instruowali go, jak ma zeznawać, co wykorzystał na rozprawie Władysław Serafin [zgadza się na podanie jego danych osobowych - red.]. Podczas kolejnej rozprawy 23 listopada, oskarżony Serafin powołał się na zeznania Piotra P.

- W związku z oświadczeniem świadka, które zmienia bieg sprawy, w którym powiedział, że jego zeznania były składane pod presją prokuratury, zwróciłem się do sądu o możliwość wykorzystania ich do obrony własnej godności i wizerunku. Pan P. wskazał, jak finansował polityków z PiS, wskazał ich nazwiska i to jest ważny sygnał, że wobec mnie to były decyzje polityczne, a nie merytoryczne - mówi Radiu ZET Serafin.

Zobacz także

Prokuratura dowodzi, że Serafin wyłudził ze SKOK Wołomin trzy pożyczki na siebie o łącznej wartości 3,6 mln zł, miał pomagać przy oszustwach kredytowych na tak zwane słupy na kolejne 3 mln złotych.

Obecny szef Komitetu Stałego Jacek Sasin mówi Radio ZET: - To absolutne pomówienie. Pozwę tego pana do sądu. Z panem P. nigdy nie miałem żadnego spotkania, nigdy go nie poznałem, nie kojarzyłem człowieka. Byłem na dwóch oficjalnych uroczystościach SKOK Wołomin razem z innymi politykami. Kiedy się dowiedziałem, że w radzie nadzorczej jest osoba występująca w raporcie z likwidacji WSI i że są jakieś zastrzeżenia finansowe, zerwałem kontakty. Nie brałem żadnej pożyczki w SKOK Wołomin, nie miałem konta, nie miałem żadnych kontaktów finansowych.

O powiązaniach polityków PiS, w tym Sasina, ze SKOK Wołomin, media pisały kilkakrotnie, publikując także zdjęcia z imprez, na których różni politycy występują wspólnie z oskarżanymi w aferze. 

Do tej pory w śledztwach dotyczących wyłudzeń ze SKOK Wołomin zarzuty postawiono 872 osobom. 76 podejrzanych siedzi w areszcie a wobec 305 osobom skierowało już akty oskarżenia. Śledczy szacują, że SKOKU Wołomin wyłudzono około 3 miliardów złotych.

Zobacz także

RadioZET.pl/Mariusz Gierszewski/PTD