Zamknij

Wraca sprawa Magdaleny Żuk. Do Polski trafił protokół z sekcji zwłok

30.11.2020 18:20
Magdalena Żuk
fot. Facebook

Wraca sprawa śmierci Magdaleny Żuk. Jak informuje Onet, Egipt przekazał stronie polskiej protokół z sekcji zwłok 27-letniej Polki, która zmarła w tajemniczych okolicznościach w kwietniu 2017 roku. Materiał, który trafił do Polski we wrześniu, jest teraz analizowany przez biegłych. Nie wiadomo jednak, jak długo potrwa jeszcze polskie śledztwo w tej sprawie. 

Magdalena Żuk zmarła 30 kwietnia 2017 roku w Egipcie. Dotychczas nie potwierdzono, aby kobieta padła ofiarą gwałtu, przemocy bądź handlu ludźmi. Śledczym po ponad 3,5 roku nie udało się też znaleźć odpowiedzi na pytanie, w jakich okolicznościach zginęła 27-latka. 

– W ramach prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze śledztwa przeprowadzono już niemal wszystkie czynności mogące stanowić podstawę oceny okoliczności sprawy – mówi w rozmowie z Onetem prok. Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Sprawa Magdaleny Żuk. Protokół z sekcji zwłok przekazany polskiej prokuraturze

Dotychczas polscy śledczy nie mieli okazji zapoznać się z protokołem z sekcji zwłok przeprowadzonej w Egipcie. Jak podaje Onet, we wrześniu ten niezwykle istotny dla sprawy dokument został przez stronę egipską przekazany Polsce. Wraz z nim, polska prokuratura może zapoznać się z wynikami badań toksykologicznych, genetycznych i histopatologicznych.

– Uzyskane materiały przekazano biegłym z zakresu toksykologii, psychiatrii sądowej oraz medycyny sądowej, w celu dokonania ich analizy i zajęcia stanowiska w przedmiocie wydania kompleksowej opinii, w tym czy zachodzi konieczność ewentualnego uzupełnienia materiału dowodowego o dalsze informacje – stwierdza, także w rozmowie z Onetem, prok. Czułowski.

Zobacz także

Śledztwo ws. śmierci Polki miało trwać do końca roku 2020, ale istnieje prawdopodobieństwo, że zostanie przedłużone. Wszystko zależy od tego, jak szybko biegli zapoznają się z materiałem przekazanym przez stronę egipską oraz kiedy sporządzony zostanie stosowany raport. 

Śledczy przesłuchali dotychczas ok. 200 świadków: jej partnera, członków rodziny, znajomych, a także osoby, z którymi podróżowała samolotem oraz z którymi przebywała w hotelu. Przeanalizowano także nośniki należące do zmarłej i jej chłopaka. Dotychczas nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutów. 

Śmierć Magdalena Żuk podczas wakacji w Egipcie

Magdalena Żuk pochodziła z Bogatyni na Dolnym Śląsku, ale na co dzień mieszkała we Wrocławiu. Na urlop do kurortu Marsa Alam w Egipcie w kwietniu 2017 roku wybrała się sama, gdyż jej partner Markus nie miał ważnego paszportu. Przez cały czas pobytu w Afryce miała z nim kontakt, choć w pewnym momencie zaczął on się urywać.

Markusa miało zaniepokoić zachowanie partnerki. W jednym z nagrań, które trafiło do internetu, słychać było, jak Magdalena - rozstrzęsiona i przestraszona - prosi swojego chłopaka, by ten pomógł jej wrócić do kraju. Nie wiadomo jednak, co było powodem takiego zachowania. 

Zobacz także

"Chłopak 27-latki zaniepokojony zachowaniem partnerki, w porozumieniu z touroperatorem i polskim przedstawicielstwem dyplomatycznym w Kairze, zaplanował wcześniejszy powrót kobiety do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, Magdy nie wpuszczono jednak na pokład samolotu i przewieziono ją do szpitala, gdzie doszło do tragedii. Kobieta miała wyskoczyć z pierwszego piętra szpitala" - przypomina Onet.

Kobieta najpierw trafiła na oddział intensywnej terapii, a następnie do szpitala w Hurghadzie. Zmarła 30 kwietnia 2017 roku, w wyniku obrażeń doznanych po upadku. Członkowie rodziny Magdaleny nie wierzą w samobójstwo i twierdzą, że istotne szczegóły ws. jej śmierci zostały zatajone. 

RadioZET.pl/Onet.pl