Zamknij

Rodzina ofiar tragedii w Szczyrku wydała oświadczenie. ''Prosimy...''

09.12.2019 11:55
Szczyrk. Wybuch gazu Leszczynowa 6. Rodzina Kaimów wydała oświadczenie
fot. Jakub Kaminski/East News

Po środowym wybuchu przy Leszczynowej 6 w Szczyrku wydobyto ciała ośmiorga mieszkańców zawalonego budynku. Ofiary to znana w okolicy rodzina Kaimów. W niedzielę ich pogrążeni w żałobie bliscy wydali oświadczenie. 

Wybuch w Szczyrku to największa tragedia w historii kurortu – mówił burmistrz miasta Antoni Byrdy. Eksplozja przy Leszczynowej 6 zrównała z ziemią trzykondygnacyjny dom, zabijając 8 przebywających w nim osób. Ofiary to znana w okolicy rodzina Kaimów, ludzie lubiani i szanowani. Ocalała tylko 34-letnia Katarzyna, która podczas wybuchu była akurat w pracy. Straciła całą rodzinę, w tym syna Szymonka.

Zobacz także

Pomoc dla kobiety napływa z całej Polski. Ona sama wciąż jest w szoku. W niedzielę, wraz z siostrą Patrycją i szwagrem Marcinem, wydała oświadczenie. Rodzina Kaimów poprosiła o uszanowanie ich prywatności. "Prosimy o uszanowanie żałoby i potrzeby ciszy" - czytamy.

Wszyscy stanęliśmy w obliczu tragedii, która nie jest dla nas wytłumaczalna. Ten czas jest bardzo trudny, nie jesteśmy w stanie dzisiaj wyrazić w jakikolwiek sposób ogromu bólu i żalu jaki nas przepełnia

- brzmi fragment oświadczenia, które cytuje Polsat News. "Prosimy zatem media i wszystkich o uszanowanie naszej żałoby i potrzeby ciszy. Prosimy o modlitwy, a za każdy gest dobrej woli, wsparcia i współczucia wyrażamy dzisiaj głębokie podziękowania. Na odejście bliskich nie można się przygotować. Śmierć zawsze jest nie na miejscu i zawsze nie w porę…" - czytamy.

"Dziękujemy wszystkim, którzy nam pomagają, naszym przyjaciołom i znajomym. Prosimy o zrozumienie naszej sytuacji" - dodano w oświadczeniu.

Zobacz także

Wybuch w Szczyrku. To była potężna eksplozja

Jak relacjonował jeden z mieszkańców Szczyrku, w środę wieczorem usłyszał potężną eksplozję. "Myślałem, że piec mi wybuchł. Poleciałem na dół do kotłowni i patrzę – wszystko w porządku. Za chwilę już straż, alarm" - opowiadał.

Do wybuchu gazu doszło o godzinie 18.26 w domu przy ulicy Leszczynowej 6. Po eksplozji trzykondygnacyjny dom całkowicie się zawalił.  Pod gruzami znalazło się osiem osób. Nikogo nie udało się uratować.

Komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach nadbrygadier Jacek Kleszczewski już w środę wieczorem przekazał, że siła eksplozji była tak ogromna, że uszkodzone zostały również trzy okoliczne budynki. Przyczyną wybuchu gazu było przewiercenie rury z gazem. - Firma zewnętrzna prowadziła jakieś prace i wszystko wskazuje na to, że wwiercili się w nasz gazociąg, dlatego doszło do uchodzenia gazu - mówił Radiu ZET rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa Artur Michniewicz. Firma, o której mowa, w czwartek po południu odniosła się do sprawy i wydała oświadczenie. Komunikat firmy opublikowaliśmy poniżej:

Zobacz także

RadioZET.pl/