Zasłabł w pracy, polska szefowa wywiozła go do lasu. Ukrainiec nie żyje

24.06.2019 11:04
Wielkopolskie. Ukraiński pracownik zasłabł w pracy, szefowa wywiozła go do lasu
fot. Damian KLAMKA/East News

Ukraiński pracownik zasłabł podczas pracy w zakładzie produkującym trumny w Wielkopolsce. Jego polska szefowa nie tylko nie udzieliła mu pomocy, ale wywiozła do lasu i tam porzuciła. Mężczyzna zmarł – opisuje w poniedziałek „Gazeta Wyborcza”.

Wasyl przyjechał do Polski z Ukrainy cztery miesiące temu. Pracował na budowie, a „na czarno” dorabiał w zakładzie stolarskim w Jastrzębiu Starym w Wielkopolsce.

– Nie chorował, nie tracił przytomności, nie miał padaczki – mówi jego żona i matka trojga dzieci. Ale 36-latek zasłabł nagle 13 czerwca. Jak relacjonowali jego koledzy z pracy, Wasyl miał drgawki. Szefowa kazała pracownikom rozejść się do domów, a sama zawiozła mężczyznę do lasu oddalonego o 125 kilometrów od zakładu. Tam go porzuciła.

Grażyna F. nie udzieliła Wasylowi pomocy, nie wezwała też karetki. 13 czerwca ciało mężczyzny w roboczych rękawicach odkrył leśniczy. Nie było żadnych dokumentów czy telefonu.

Zobacz także

Ciało Ukraińca w lesie

Od razu podejrzewano, że to cudzoziemiec, nikt wcześniej nie zgłosił jego zaginięcia. Policja sprawdziła lokalne firmy stolarskie, tożsamość mężczyzny ustalono z pomocą służb z całego województwa.

53-letnia Grażyna F. została zatrzymana. Prokurator zarzucił jej „nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia”. Kobiecie grozi pięć lat więzienia.

Co było bezpośrednią przyczyną śmierci Wasyla? Tego jeszcze nie wiadomo. Sekcja zwłok niczego nie wykazała. Konieczne są dodatkowe badania.

Przypomnijmy, że w styczniu zeszłego roku głośna stała się sprawa Jędrzeja C., dostawcy warzyw do znanej sieci marketów, który również miał nie udzielić pomocy swojej ukraińskiej pracownicy. Mężczyzna miał porzucić na przystanku pod Środą Wielkopolską Oksanę po przebytym udarze mózgu i zainscenizować jej przypadkowe znalezienie. Sąd w Środzie Wielkopolskiej, mimo sprzeciwu prokuratora, umorzył warunkowo postępowanie karne wobec Jędrzeja C., ale tę decyzję uchylił w czerwcu tego roku Sąd w Poznaniu. Jędrzej C. będzie miał więc nowy proces karny. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza