Wojciech Cejrowski ostro o filmie „Kler”. Tak mocnej opinii jeszcze nie było!

Redakcja
04.10.2018 22:46
Wojciech Cejrowski
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Politycy, aktorzy, dziennikarze, duchowni – cała Polska wygłasza przeróżne opinie na temat filmu „Kler”. Nie da się ukryć, że najnowsza produkcja Wojtka Smarzowskiego budzi ogromne kontrowersje. Oliwy do ognia postanowił dolać również Wojciech Cejrowski. – Nie muszę oglądać filmu, żeby zawierzyć opinii innych osób – mówi. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Fabuła filmu „Kler przedstawia trzech księży katolickich – skupionego na karierze pracownika kurii w wielkim mieście (Jacek Braciak), wiejskiego proboszcza żyjącego w stałym związku z kobietą (Robert Więckiewicz) i oskarżonego przez parafian o pedofilię, który także ma swoją tajemnicę (Arkadiusz Jakubik). Smarzowski przedstawia także żyjącego w luksusie arcybiskupa Mordowicza, który jest blisko związany z rządzącymi krajem i wywiera bezpośredni wpływ na krajową politykę (Janusz Gajos).

„Kler” wszedł do kin 28 września i podczas pierwszych dni po premierze obejrzało go dokładnie 935 357 widzów. To najlepszy rezultat wśród kinowych premier w Polsce od prawie trzydziestu lat. Dotychczasowy rekord należał do amerykańskiej produkcji „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (834 479 widzów w weekend otwarcia). Spośród polskich filmów najlepiej w pierwszych kilka dni po premierze oglądały się „Listy do M. 3” (775 817 widzów).

Wojciech Cejrowski o filmie „Kler”

Wojciech Cejrowski w audycji „Radiowy Przegląd Prasy” powiedział, że nie ma zamiaru oglądać najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Polski podróżnik nie szczędził ostrych słów na temat „Kleru”. Cejrowski stwierdził, że zna „inny kler” i lubi się z księżmi. Jego siostra jest zakonnicą, brat zakonnikiem, a wujek był księdzem biskupem. 

– Nie muszę oglądać filmu, żeby zawierzyć opinii innych osób, tak jak nie muszę oglądać własnej kiszki stolcowej, ale mogę zaufać lekarzowi, który wprowadził tam sondę [...], od tyłu mi wprowadził wziernik. Ja ufam lekarzowi, który widział ten film. Nie muszę sam oglądać filmu z własnego tyłka. I w odniesieniu do filmu „Kler” mam dokładnie tak samo – stwierdził Cejrowski.

CZYTAJ TAKŻE: Widzieliśmy już „Kler”. Recenzja z Festiwalu Filmowego w Gdyni

 – Mogę też z samego opisu przedstawionego przez Smarzowskiego wywnioskować, że wysmażył kaszanę. Ja tego nie chcę oglądać – dodał.

Zobacz także

„Kler” zdobył podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę za najlepszą scenografię, nagrodę publiczności oraz specjalne wyróżnienie jury.

RadioZET.pl/DG