Wrocław: Z dzieckiem na rękach szarpał się z policją. Grozi mu 5 lat więzienia

15.11.2019 17:04
Marsz Wrocław
fot. Grażyna Wiatr, Radio ZET

Nawet pięć lat więzienia grozi ojcu 4,5-rocznego Jasia, który z dzieckiem wchodził w policyjny kordon obrzucany petardami i niebezpiecznymi przedmiotami – poinformował rzecznik wrocławskiej policji. W związku z zamieszkami zarzuty postawiono wcześniej 14 osobom.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Po tym jak Marsz Narodowców we Wrocławiu został rozwiązany, doszło do starć uczestników z policją. W centrum akcji znajdował się ojciec ponad 4-letniego dziecka. W sieci krąży nagranie na którym widać, jak mężczyzna trzymający dziecko „na barana” podchodzi pod policyjny kordon. W tle słychać wybuch petard.

Zobacz także

Policja uznała mężczyznę za podejrzanego w bardzo poważnym zarzucie. Trzymając dziecko na rękach próbował zaatakować kordon funkcjonariuszy. Usłyszał zarzut narażenia dziecka na utratę życia. Grozi za to do 5 lat więzienia.

Mając dziecko na ręku wchodził w kordon policji, wiedząc, że obok rzucane są petardy i inne niebezpieczne przedmioty

Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy wrocławskiej policji

W marszu szła też matka dziecka, która… również usłyszała zarzut, w jej przypadku to udział w nielegalnym zbiegowisku.

Radio ZET/BC