Wysyp mandatów za jazdę środkowym pasem. Nawet 500 zł kary
Kierowcy na polskich drogach coraz częściej dostają mandaty za jazdę lewym pasem. „Dziennik Zachodni” alarmuje, że takich wykroczeń szukają nawet nieoznakowane radiowozy BMW na trzypasmowych autostradach. Za jazdę lewym lub środkowym pasem można dostać nawet 500 złotych kary.
Kierowcy z całej Polski zaczęli dostawać mandaty i punkty karne za jazdę lewym pasem drogi. Szczególnie wielu ukaranych pochodzi z woj. śląskiego, gdzie wielokrotnie nieprawidłowo jadące auta zostawały namierzane przez nieoznakowane radiowozy BMW.
Nieoznakowane radiowozy BMW
Mandat można dostać nawet za jazdę środkowym pasem. — Dostałem 1 punkt karny i 50 zł kary za jazdę środkowym pasem na autostradzie A4, w okolicach Gliwic. Policjanci jechali za mną nowiutkim samochodem marki bmw, nieoznakowanym. Zamigali mi światłami i kazali zjechać. Nie interesowało ich, że moim zdaniem nie jechałem na tyle wolno, by poruszać się prawym pasem, ani na tyle szybko, by zjechać na lewy. Wydawało mi się, że jazda środkowym była w tym przypadku odpowiednia, ale oni byli nieubłagani — pisze jeden z czytelników „Dziennika Zachodniego”.
Żniwa na kierowcach
Zgodnie z kodeksem drogowym, jeśli prawy pas ruchu jest wolny, należy nim jechać. W przeciwnym wypadku jazda lewym pasem bądź środkowym może zostać zakwalifikowana jako „utrudnianie ruchu innym pojazdem i stwarzanie zagrożenia na drodze”. Grozi za to mandat w wysokości nawet 500 złotych.
Równie wysokie kary czekają na tych, co palą śmieciami w piecach:
RadioZET.pl/Dziennik Zachodni/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET