Zabójca Adamowicza jest niepoczytalny? Jest opinia biegłych o Stefanie W.

21.10.2019 12:39
Zabójstwo Pawła Adamowicza. Jest opinia sądowo-psychiatryczna dot. Stefana W.
fot. PAP

Po ponad dziewięciu miesiącach od zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza gdańska prokuratura otrzymała opinię od biegłych psychiatrów dotyczącą stanu zdrowia Stefana W. Co z niej wynika?

Paweł Adamowicz został zamordowany 13 stycznia podczas finału WOŚP. W poniedziałek, po dziewięciu miesiącach od morderstwa, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk przekazała, że do prokuratury dotarła już opinia sądowo-psychiatryczna na temat Stefana W.  „Ze wstępnej analizy wynika, że będzie zachodzić konieczność uzupełnienia tej opinii przez biegłych” – powiedziała.

Opinia miała być gotowa już na przełomie czerwca i lipca, ale wtedy biegli zwrócili się do prokuratury z prośbą o wydłużenie tego terminu. Jak wówczas tłumaczyli, chcą zapoznać się z pełną dokumentacją medyczną dotyczącą Stefana W.

Zobacz także

Stefan W. jest chory psychicznie?

Z informacji zebranych przez prokuraturę wynika, że w czasie pobytu w więzieniu, w 2016 r., u Stefana W. wystąpiło „zaburzenie psychiczne”. Nieoficjalnie mówiło się o schizofrenii.

Służba Więzienna podawała, że „podczas odbywania kary Stefan W. był konsultowany przez lekarzy psychiatrów ponad 20 razy oraz leczony w Oddziale Psychiatrii Sądowej w Szczecinie”. „Do chwili zakończenia wykonywania kary nie było sygnałów z ich strony co do skierowania skazanego do odbywania kary w systemie terapeutycznym, tzn. nie rozpoznali u niego zaburzeń kwalifikujących się do zastosowania tego nadzwyczajnego trybu” – wyjaśniała SW, dodając, że „mężczyzna nie był uzależniony od alkoholu, środków odurzających czy psychotropowych”.

Zobacz także

Czterotygodniowa obserwacja psychiatryczna odbyła się na przełomie maja i czerwca w krakowskim areszcie, w którym jest specjalistyczny oddział psychiatryczny przystosowany do przyjmowania osób, które dopuściły się poważnych przestępstw.

W trakcie obserwacji sądowo-psychiatrycznej badany był aktualny stan zdrowia psychicznego podejrzanego, a także jego poczytalność, czyli zdolność rozpoznania znaczenia czynu, którego dokonał 13 stycznia i możliwość pokierowania przez mężczyznę swoim postępowaniem.

30 stycznia Stefan W. został poddany jednorazowemu badaniu sądowo-psychiatrycznemu. Po jego przeprowadzeniu biegli nie byli jednak w stanie ocenić jego stanu poczytalności i zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji. W marcu – na wniosek prokuratury, gdański sąd zdecydował o skierowaniu na nią mężczyzny.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP