Rosjanin miał zgwałcić niemowlę. Film trafił na Telegram. "Oto rosyjskie wojsko"
Aleksiej Byczkow to 25-letni rosyjski żołnierz, któremu zarzucono, że wykorzystał seksualnie niemowlę w Ukrainie. Media pisały, że gwałcił chłopców na okupowanych terenach, wszystko nagrywał i umieszczał w internecie. Filmy rzekomo pojawiły się m.in. w Telegramie. - Ten rosyjski dzikus Byczkow z Pskowa został zidentyfikowany - powiedział Wołodymyr Zełenski.
Aleksiej Byczkow został aresztowany 9 kwietnia w Rosji po tym, jak umieścił w sieci film, będący zapisem rzekomych gwałtów na ukraińskich dzieciach. Media pisały, że wśród ofiar było też niemowlę.
25-latek pochodzi z Krasnodaru i jest spadochroniarzem z elitarnych wojsk powietrznodesantowych. Służył w jednostce nr 64044 w obwodzie pskowskim. Byczkow wraz ze swoim oddziałem walczył w Ukrainie.
Aleksiej Byczkow miał zgwałcić niemowlę i to nagrać. Film trafił na Telegram
Film z zapisem gwałtów miał trafić do sieci i rzekomo krążył m.in. w Telegramie. Ukraińskie media sugerują, że Byczkow wysłał zdjęcia i nagranie innym żołnierzom, którzy przekazywali je dalej. Portal Nexta podał, że według niektórych doniesień Byczkow chciał sprzedać nagranie w darknecie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu do litewskich parlamentarzystów powiedział, że udokumentowano setki przypadków gwałtów - na nieletnich dziewczynkach, małych dzieciach, nawet na niemowlęciu. - Nawet ta osoba, ten rosyjski dzikus Byczkow z Pskowa został zidentyfikowany. Spadochroniarz czy żołnierz sił specjalnych, który wysłał nagranie do swoich towarzyszy. Nagranie tego, co robi dziecku. Tego, jak torturuje dziecko. To właśnie rosyjskie wojsko - powiedział Zełenski.
Prezydent Ukrainy uderzył też w rosyjską propagandę, która głosi, że działania Rosjan w Ukrainie nie są wymierzone przeciw cywilom, a inwazję nazywa “operacją specjalną”. - Zastanawiam się, jak minister obrony Federacji Rosyjskiej i inni autorzy tej "operacji specjalnej" oceniają teraz jej wynik. (...) Po takich czynach jak ten rosyjskiego żołnierza Byczkowa. Może rosyjski minister obrony zaprosi takich spadochroniarzy z Pskowa do swojego domu, by bronił jego dzieci i wnuków? Czy minister jednak by tego nie chciał? - mówił Zełenski.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
Organizacje chroniące prawa człowieka udokumentowały już kilka przypadków brutalnych gwałtów, których dopuścili się Rosjanie w Ukrainie. Z kolei ONZ alarmuje, że przemoc seksualna ze strony rosyjskich żołnierzy się nasila, a gwałt można potraktować w tym konflikcie jako broń, która jest stosowana przeciw ludności cywilnej.
Ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa poinformowała BBC, że rosyjscy żołnierze zamknęli w piwnicy 25 dziewcząt i kobiet i systematycznie je gwałcili. Dziewięć z nich zaszło w ciążę. Denisowa dodała, że w tym momencie nie da się ustalić dokładnie, ile osób zamordowali i zgwałcili rosyjscy żołnierze. Podkreśliła jednak, że Rosjanie działają w taki sposób w konkretnym celu. - Robią to specjalnie, krzywdzą tak bardzo nasze dziewczęta, bo chcą doprowadzić do tego, żeby nie dopuściły więcej do siebie żadnego mężczyzny, żeby naród ukraiński w ogóle się nie rodził - oceniła. Denisowa.
RadioZET.pl/Vot Tak/Onet.pl
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET