`

Krwawa zbrodnia w kurorcie narciarskim. 25-latek zastrzelił kilka osób

2 min. czytania
06.10.2019 16:45
Obserwuj nas na Google

Sceny z prawdziwego koszmaru rozegrały się w niedzielę, w miasteczku Kitzbuehel (znanym kurorcie narciarskim) w austriackim Tyrolu. 25-latek - nie mogąc pogodzić się z faktem, że jego była partnerka spotyka się z kimś innym -  w akcie zemsty zastrzelił pięć osób: ją, jej rodziców, brata oraz nowego partnera 19-latki. 25-letni mężczyzna zaraz potem oddał się w ręce policji.

fot. zef art/Shutterstock

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Mężczyzna pojawił się na komisariacie około godziny 6.00 rano.

Masowa strzelanina w Waszyngtonie. Jedna osoba zginęła. Wielu rannych
Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób

-relacjonował austriackiej agencji APA szef tyrolskiego Krajowego Biura Kryminalnego Walter Pupp. Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, gdzie znaleźli pięcioro zastrzelonych. Próby ich reanimowania nie dały żadnego rezultatu.

Zdaniem Puppa, młody mężczyzna nie był w stanie pogodzić się z tym, że jego związek z 19-latką przed dwoma miesiącami się rozpadł i że znalazła ona sobie nowego przyjaciela. W wieczór poprzedzający zbrodnię, w jednym z lokali doszło do kłótni dwojga byłych partnerów.

Z zimną krwią zastrzelił pięć osób

Mężczyzna zadzwonił około godziny 4.00 rano do drzwi domu, w którym mieszkała wraz ze swą rodziną jego była partnerka. Drzwi otworzył jej ojciec, który - po krótkiej kłótni - polecił intruzowi odejść. 25-latek wrócił do swego domu i zabrał z sejfu pistolet, posiadany legalnie przez jego brata.

Do domu byłej partnerki przybył ponownie około godziny 5.30. Drzwi tak jak poprzednio otworzył jej ojciec. 25-latek od razu go postrzelił.

Zastrzelił także jego 25-letniego syna i 51-letnią żonę. Nieświadomi wszystkiego 19-latka i jej nowy 24-letni przyjaciel spali w tym czasie we własnym mieszkaniu, oddzielonym od reszty domu drzwiami z przekręconym zamkiem. Desperat przedostał się do mieszkania przez balkon i oboje zastrzelił.

Strzelanina w pralni. Nie żyje młoda kobieta, sprawca uciekł

Policja ustaliła na razie, że sprawca działał sam i w momencie popełnienia czynu nie był pod wpływem alkoholu.

Kolejna strzelanina w USA. Nie żyje co najmniej 9 osób

Burmistrz Kitzbuehel Klaus Winkler nazwał zbrodnię "zaskakującą i niepojętą tragedią". Jak zaznaczył, zarówno zaatakowana rodzina, jak i rodzina sprawcy cieszyły się znacznym szacunkiem lokalnej społeczności.

 

RadioZET.pl/PAP/APA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET