Zamknij

Samolot pasażerski spadł na domy minutę po starcie. 24 osoby zginęły

24.11.2019 14:22

24 osoby zginęły w katastrofie samolotu, który w niedzielę rano rozbił się w mieście Goma we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga - poinformowały miejscowe władze. Maszyna spadła na domy mieszkalne znajdujące się w pobliżu lotniska.

KATASTROFA LOTNICZA
fot. Twitter.com

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Samolot Dornier Do 228 należący do lokalnej linii lotniczej Busy Bee, rozbił się w czasie startu z Gomy w rejs do miasta Beni. Źródło na lotnisku w Gomi powiedziało BBC, że samolot rozbił się ok. minuty po starcie. Możliwe, że przyczyną katastrofy była awaria silnika - informuje portal.

Jean Paul Lumbulumbu, wiceszef władz prowincji Kiwu Północne, przekazał, że z gruzów wydobyto 24 ciała. Przedstawiciel służb ratunkowych poinformował o 26 znalezionych ciałach.

Na pokładzie samolotu było 17 pasażerów i dwóch członków załogi. Wcześniej informowano, że część z nich zginęła. Nie wiadomo, ile osób przebywało w budynkach, na które spadł samolot. Według BBC wśród ofiar jest czterech członków tej samej rodziny.

Ponad miesiąc wcześniej wojskowy samolot transportowy startujący z tego samego lotniska, lecąc do stolicy, Kinszasy, rozbił się w prowincji Maniema. Zginęło wtedy osiem osób.

Wypadki lotnicze są regularnie rejestrowane w Demokratycznej Republice Konga. Ich przyczyną jest niezachowanie standardów bezpieczeństwa i słaba infrastruktura. Wszystkie linie lotnicze z DRK, w tym Busy Bee, nie są wpuszczane na lotniska państw Unii Europejskiej.

Zobacz także

Największa katastrofa miała miejsce w styczniu 1996 roku: samolot z powodu przeciążenia rozbił się na targu w Kinszasie, zabijając prawie 350 osób.

RadioZET.pl/PAP