13-latek pływał łódką po jeziorze. Przypadkiem odkrył przerażającą tajemnicę

1 min. czytania
10.09.2019 16:57
Obserwuj nas na Google

13-letni Max Werenka pomógł policji rozwiązać sprawę sprzed 27 lat. Wyposażony w kamerkę GoPro odnalazł zatopiony w jeziorze samochód. W środku znajdowały się zwłoki zaginionej w 1992 roku kobiety.

13-letni chłopiec rozwiązał tajemnicę sprzed 27 lat
fot. Globintel.com

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Werenka pływał łódką po jeziorze Griffin w Kolumbii Brytyjskiej. W pewnej chwili dostrzegł pod wodą leżący na dnie samochód. Jego rodzice uznali, że prawdopodobnie jest to auto, które wpadło do jeziora w 2009 roku.

Policja, która przybyła na miejsce miała jednak trudności, aby odnaleźć zatopiony samochód. Promienie słoneczne padały pod takim kątem, że niewiele można było dostrzec. Max Werenka wiedział jednak, jak poradzić sobie z tą sytuacją.

Ponad 200 dzieci ofiarami rytualnego mordu. Miały od 4 do 14 lat

13-latek użył swojej kamery GoPro. Przy jej użyciu nagrał pod wodą film, który dokładnie przedstawiał zatopiony pojazd.

Po trzech dniach policji udało się wyciągnąć auto. W środku znajdowały się zwłoki kobiety. Okazało się, że nie był to samochód, który miał zatonąć w jeziorze w 2009 roku. Tragiczna historia wydarzyła się znacznie wcześniej, bo w 1992 roku.

Fot.
Fot.

Policja ustaliła, że ciało należało do Janet Farris, która zaginęła jesienią 1992 roku, jadąc na ślub do Alberty. Przez 27 lat służby nie potrafiły rozwiązać tej zagadki.

Makabryczne odkrycie na terenie żwirowni. Zwłoki pływały w jednym ze zbiorników

- To była dobra policyjna robota – przyznał Thomas Blakney z Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (RCMP) w Revelstoke.

RadioZET.pl/ The People

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET