Zamknij

48-latek pokłócił się z żoną i przeszedł 450 kilometrów. "Mam dosyć, wychodzę"

01.12.2020 21:07
Mapa Włoch
fot. Google Maps

48-letni Włoch pokłócił się z żoną i przeszedł 450 kilometrów z Como w Lombardii do Fano w regionie Marche. Jak zauważa włoska prasa, w tym kontekście szczególnego znaczenia nabrały słowa wzburzonego męża: "Mam dosyć, wychodzę".

48-letni Włoch po kolejnej awanturze z żoną zatrzasnął drzwi ich wspólnego domu w Lombardii i ruszył na południe kraju - podał we wtorek Dziennik "Il Resto del Carlino". Mężczyzna otarł do miasta Fano, gdzie zobaczyli go w nocy policjanci patrolujący okolicę, sprawdzając przestrzeganie przepisów o godzinie policyjnej. 48-latek maszerował w ciemnościach. Zatrzymany przez funkcjonariuszy do kontroli wyjaśnił, że idzie z Lombardii, a w drogę wyruszył po kłótni z żoną.

- Ludzie po drodze dawali mi jedzenie, czuję się dobrze, ale jestem trochę zmęczony - wyznał. Podkreślił, że nie korzystał z żadnych środków transportu. Średnio pokonywał 65 kilometrów dziennie. Wybrał te strony w Marche, ponieważ kilka lat wcześniej był tam na wakacjach.

Włoch pokłócił się z żoną i przeszedł 450 kilometrów

Policjanci z niedowierzaniem wysłuchali tej historii i dlatego postanowili sprawdzić, czy mężczyzna mówi prawdę. Okazało się, że jego rodzina przed tygodniem zgłosiła zaginięcie. Żona zawiadomiona o tym, że jej mąż się odnalazł, wyruszyła po niego samochodem. Piechur musi zapłacić jeszcze karę w wysokości 400 euro za naruszenie przepisów o godzinie policyjnej.

Zobacz także

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP