Protesty w Rosji przeciwko Putinowi. Zatrzymano ponad tysiąc osób

Michał Strzałkowski
05.05.2018 18:16
Moskwa
fot. Twitter

Demonstracje przeciwko prezydentowi Władimirowi Putinowi w wielu miastach w całej Rosji. Łącznie ponad 1000 osób zatrzymała w sobotę policja. Demonstrujący protestowali m.in. przeciw kolejnej kadencji prezydenta kraju.

Wśród demonstrujących był opozycjonista Aleksiej Nawalny, jeden z inicjatorów protestów w całym kraju. Liczbę zatrzymanych podała organizacja OWD-Info, monitorująca zatrzymania w Rosji. W Moskwie, gdzie niedługo po rozpoczęciu demonstracji policjanci wyciągnęli z tłumu samego Nawalnego, zatrzymano - według szacunków OWD Info - 475 osób. Ponad 160 osób zatrzymano w Czelabińsku na południowym Uralu, a 75 - w Jakucku, głównym mieście Republiki Jakucja na Dalekim Wschodzie Rosji. Razem było to ponad tysiąc osób.

Nawalny zatrzymany

Jak donoszą rosyjskie agencje, Nawalny został zatrzymany krótko po tym, jak pojawił się na Placu Puszkina w centrum stolicy. Tłum, który go otoczył, skandował nazwisko opozycjonisty na przemian z hasłami: "Precz z carem!" i "Putin, odejdź!". Nawalny zdążył krótko przemówić do swych zwolenników, po czym kilku funkcjonariuszy schwyciło go za ręce i nogi i wyniosło z tłumu.

Protesty w Rosji

Policjanci twierdzą, że na demonstracji w Moskwie zatrzymano ponad 140 osób, a ogółem protest zgromadził około 1500 uczestników. Ze swej strony współpracownicy Nawalnego zapewnili na Twitterze, że rzeczywista liczba uczestników protestu była kilkakrotnie wyższa.

Media i zagraniczni obserwatorzy informują, że uczestnicy protestów są przewożeni na komisariaty, gdzie policja sporządza protokoły o zatrzymaniu. Zatrzymywani byli w sobotę również aktywiści sztabów Nawalnego.

RadioZET.pl/PAP/strz