Putin jest poważnie chory? "Teraz sytuacja jest krytyczna"

3 min. czytania
08.04.2022 16:54
Obserwuj nas na Google

Rosyjski oligarcha Leonid Niewzlin, od lat zacięty przeciwnik Władimira Putina, w rozmowie z niezależną rosyjską dziennikarką stwierdził, że przywódca Rosji znalazł się w krytycznej sytuacji. - Nie chce i najwyraźniej nie otrzymuje złych informacji (w tym o wojnie, przyp.) – powiedział oligarcha. Niewzlin wskazał, że lekarze widzą wpływ leków na Putina, a dowód poważnej choroby wynika z tego, co "zwykliśmy uważać za efekt botoksu".

Władimir Putin poważnie chory - uważa oligarcha z Rosji
fot. AP/Associated Press/East News

Władimir Putin nie jest odpowiednio informowany o przebiegu wojny w Ukrainie, którą nazwał "specjalną operacją wojskową". Z kolejnych doniesień niezależnych od Kremla źródeł wynika, że poza oderwaniem od realnej sytuacji na froncie, Putin zmaga się z postępującymi problemami ze zdrowiem.

Niezależna dziennikarka z Rosji Julia Łatynina rozmawiała na kanale swojej telewizji z oligarchą Leonidem Niewzlinem, zaciekłym przeciwnikiem Putina od wielu lat (to b. partner w interesach Michaiła Chodorkowskiego, zmuszonego przez Putina do opuszczenia Rosji, przyp.).

Putin jest poważnie chory? Oligarcha wskazał, co na to wskazuje

Dziennikarka pytała, czy Putin rozumie sytuację na froncie. Jak przytacza Onet, w ocenie Niewzlina Putin unika odmiennych opinii o wojnie, a tym bardziej – komunikatów o realnych stratach i porażkach operacyjnych Rosji.

Redakcja poleca

– Według wiarygodnych informacji z kręgów rządowych nie odbywają się już żadne spotkania wojskowo-polityczne i strategiczne ani rady eksperckie. Prezydent nie jest nimi zainteresowany. Takich narad nie ma w ministerstwach i departamentach, bo jeśli nie są one potrzebne pierwszemu szefowi, to nie potrzebują ich inni – powiedział oligarcha dziennikarce.

W dalszej części programu zwrócił uwagę, że dzisiejszy przywódca Rosji nie jest tym samym człowiekiem, którym był jeszcze kilka lat temu. Wskazał, że w tej sprawie konsultował się z lekarzami z Izraela. - Putin nigdy nie był idiotą, a jako agent KGB zawsze interesował się i chciał zrozumieć, co się dzieje. Ale to był poprzedni Putin. Około rok temu zaczął przechodzić zasadniczą przemianę, a teraz sytuacja jest krytyczna – powiedział Niewzlin.

Dowód choroby Putina? "To, co zwykliśmy uważać za efekt botoksu"

I wyjaśnił, że problemy zdrowotne Putina wynikają m.in. z tego, co możemy odczytywać jako stosowanie botoksu. - To, co zwykliśmy uważać za efekt botoksu, jest w rzeczywistości długotrwałym działaniem sterydów. To wiele wyjaśnia. Sterydy to preparaty hormonalne, które są przyjmowane w różnych przypadkach – w onkologii, chorobach autoimmunologicznych i innych. Według lekarzy Władimir Władimirowicz od dawna jest pod wpływem sterydów i może to mieć związek z naturą jego choroby. Może to być choroba onkologiczna i można stosować sterydy w jej leczeniu, aby zapobiec nawrotom – stwierdził Niewzlin w rozmowie z Łatyniną.

– Osoba wystawiona na działanie sterydów popada w agresję. Jest szalenie drażliwy, trudny do opanowania i musi być w bunkrze, ponieważ jego odporność jest żadna. Każda choroba bakteryjna lub wirusowa może szybko doprowadzić do tragicznych konsekwencji. Mówiąc obrazowo, nie może skaleczyć ręki, żeby nie umrzeć z powodu zakażenia krwi itp. W tej wersji życie w bunkrze staje się zrozumiałe – dodał biznesmen.

Przypomnijmy, na początku kwietnia br. niezależny rosyjski portal Projekt opublikował raport, z którego dowiadujemy się, że jeden z lekarzy stale towarzyszy prezydentowi Rosji. "Jednym z niemalże stałych towarzyszy rosyjskiego przywódcy jest lekarz Centralnego Szpitala Klinicznego w Moskwie Jewgienij Seliwanow" - czytamy w dokumencie. Autorzy są przekonani, że tematem rozprawy doktorskiej Seliwanowa było diagnozowanie i leczenie chirurgiczne osób starszych chorujących na nowotwór tarczycy. Centralny Szpital Kliniczny nazywany jest często "kliniką kremlowską".

Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo

RadioZET.pl/Onet/Latynina.tv

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET