Rosyjscy ochotnicy bronią Ukrainy. Powstał legion „Wolna Rosja”
Pierwsi Rosjanie z legionu „Wolna Rosja” zostali przeszkoleni w używaniu wyrzutni NLAW – poinformowała Główna Dyrekcja Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Ochotniczy oddział będzie bronić Ukrainy przed agresją Putina.
Wojna w Ukrainie zszokowała wolny świat. Z wielu krajów do zaatakowanego przez Rosję państwa zaczęli przybywać ochotnicy, którzy chcieli pomóc w prowadzeniu obrony. Do walki po stronie Ukrainy zgłaszali się na przykład Białorusini. Z terytorium ich kraju przeprowadzane są ataki rakietowe na ukraińskie miasta.
Bronić Ukrainy chcą także Rosjanie. Ukraiński wywiad pokazał zdjęcie ze szkolenia rosyjskich żołnierzy z używania wyrzutni przeciwpancernej NLAW. Ochotnicy poprosili, żeby ich pierwszym zadaniem była walka z kadyrowcami, brutalnymi czeczeńskimi oddziałami służącymi Putinowi. Z wcześniejszych doniesień wynikało, że po ciężkich stratach kadyrowcy zostali wycofani z Ukrainy.
Rosjanie zaciągają się, żeby bronić Ukrainy. Chcą walczyć z kadyrowcami
- Mobilizacja wolnych ludzi świata jest po prostu imponująca. Dziś jadą do nas doświadczeni weterani i ochotnicy z 52 krajów świata. To jest ich pragnienie - nie zatrudniliśmy ich, nie motywujemy ich w żaden sposób. To jest ich chęć walki po stronie dobra – stwierdził na początku marca szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba.
Walczyć z Rosją chcą nawet Rosjanie. Ukraiński wywiad pokazał zdjęcia ze szkolenia oraz przedstawienia sytuacji operacyjnej ochotnikom z legionu „Wolna Rosja”.
Z krótkiego opisu wynika, że żołnierze zostali przeszkoleni z użytkowania wyrzutni NLAW, używanej do niszczenia czołgów. Do służby zgłosiło się około 100 Rosjan.
- Dowódcy jednostek legionowych zapoznali się z sytuacją operacyjną na frontach i wyrazili wspólne dla wszystkich ochotników życzenie, by pierwszą bitwę stoczyć z kadyrowcami – podał ukraiński wywiad.
RadioZET.pl/Головне управління розвідки МО України/polsatnews.pl
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET