Tysiące fruwających ryb w Utah. Nagranie z ekstremalnego zarybiania
Tysiące fruwających ryb to widok, który w Utah nie jest czymś zadziwiającym. Tamtejsza agencja zajmująca się ochroną dzikiej przyrody i zasobami naturalnymi zarybia jeziora położone wysoko w górach używając samolotów. "Przeżywalność ryb zrzucanych do wody jest niezwykle wysoka" - przekonują eksperci.
Samoloty zrzucają tysiące żywych ryb do położonych w górach jezior w stanie Utah w USA. Jest to metoda ekstremalnego zarybiania wykorzystywana przez agencję zajmująca się ochroną dzikiej przyrody i zasobami naturalnymi Utah Division of Wildlife Resources (UDWR). Z samolotów zrzucane są małe ryby poniżej jednego roku m.in. pstrągi.
USA. Zrzucają tysiące żywych ryb z samolotu. Ekstremalne zarybianie w Utah
Akcja zakrojona jest na dużą skalę, bo młode ryby zostaną zrzucone do ponad 200 jezior. Na nagraniu widać, jak wypadają z samolotu wraz z wodą pod dużym ciśnieniem. „Osobniki mają rozmiary od 2,5 do 8 cm, więc powoli sfruwają do wody” - napisali na Facebooku pracownicy UDWR. Samolot może pomieścić aż 35 tysięcy ryb.
Lotnicza metoda zarybiania jest stosowana już od połowy lat 50-tych. Eksperci ds. dzikiej przyrody twierdzą, że przeżywalność ryb, które zrzucane są z samolotów, jest niezwykle wysoka. Upadek do wody przeżywa około 95 proc. osobników. Taka metoda przewyższa pod tym względem transport drogą lądową, ponieważ trudno jest utrzymać wystarczającą zawartość tlenu w zbiornikach, w których przewożone są ryby. Ponadto do niektórych jezior położonych wysoko w górach łatwiej jest dotrzeć samolotem.
RadioZET.pl/NewYorkPost/Utah Division of Wildlife Resources
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET