Dramat w szpitalu. Siedmioro dzieci urodziło się martwych w ciągu nocy
Siedmioro dzieci urodziło się martwych w ciągu jednej nocy w dużym szpitalu w Zimbabwe, ponieważ ich matki nie otrzymały odpowiedniej opieki medycznej z powodu strajku pielęgniarek - poinformowali w środę agencję Reutera lekarze.
Z ośmiu ciężarnych kobiet, które w poniedziałek wieczorem przeszły cesarskie cięcie w największym w kraju szpitalu w Harare, tylko jedna urodziła żywe dziecko - powiedzieli agencji Reutera trzej lekarze pracujący na oddziałach położniczych i pediatrycznych.
"Można było temu zapobiec" - stwierdził jeden z lekarzy, który wypowiedział się anonimowo. Jak dodał, brakowało osób do monitorowania stanu matki w czasie zabiegu, a kiedy konieczna była interwencja, ratowano matkę.
Siedmioro dzieci urodziło się martwych w ciągu jednej nocy w dużym szpitalu
Inny ocenił, że szpitale publiczne w Zimbabwe są "dysfunkcyjne" i stały się "śmiertelną pułapką dla obywateli".
Zwłoki noworodka na taśmie w sortowni śmieci. Zobaczyła je pracownicaJak powiedzieli Reuterowi lekarze, ciężarne spędzają wiele godzin, śpiąc na ławkach lub na podłodze, zanim ktoś się nimi zajmie, ponieważ mniejsze kliniki, które zwykle przyjmują część pacjentów, są zamknięte z powodu strajku. Przez to więcej pacjentów trafia do dużych szpitali.
Wrzuciła noworodka do pieca i poszła na wesele. Jest wyrok sąduStowarzyszenie Położników i Ginekologów Zimbabwe stwierdziło, że sytuacja w szpitalach jest „nie do zniesienia”. „Mówiąc najprościej, nienarodzone dzieci i matki umierają codziennie lub cierpią w wyniku konsekwencji nieodpowiedniej opieki” - podała organizacja w oświadczeniu.
Agencja Reutera podała, że rzecznik prezydenta Emmersona Mnangagwy, George Charamba, komentując informację o urodzeniu się siedmiorga martwych dzieci, napisał na Twitterze: „Kiedy prawdziwa historia wyjdzie na jaw, wielu będzie zszokowanych". Jak dodał, "istnieje granica tego, co można zrobić z ludzkim życiem" dla celów politycznych.
RadioZET.pl/ PAP/ Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET