Grupowe zwolnienia w znanym polskim zakładzie. Pracę straci 1/4 załogi
W Siarkopolu w Grzybowie (Świętokrzyskie), należącym do Grupy Azoty zapowiedziano zwolnienia grupowe. “Zarząd prowadzi działania naprawcze, zatrudnienie ma stracić ok. 25 proc. pracowników z ponad 700-osobowej załogi” – informuje PAP rzeczniczka Grupy Azoty Monika Darnobyt.
Zwolnienia grupowe w Siarkopolu. Co piąta osoba zostanie bez pracy
Grupa Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” S.A. (dawniej KiZCHS Siarkopol S.A. w Grzybowie) rozpoczęły działalność w 1966 roku. Obecnie spółka jest jednym z dwóch przedsiębiorstw na świecie zajmującym się wydobyciem siarki. To największy pracodawca w powiecie staszowskim (woj. świętokrzyskie). Spółka zatrudniająca dotychczas ponad 700 osób zapowiedziała zwolnienia grupowe.
Jak tłumaczy rzeczniczka Grupy Azoty, Monika Darnobyt, obecny zarząd przeprowadza działania naprawcze i musi dostosować poziom zatrudnienia do bieżących potrzeb produkcyjnych. W odpowiedzi na pytania PAP zwróciła uwagę, że strata Siarkopolu w 2023 roku wyniosła ponad 80 mln złotych. Celem “planu naprawczego” jest powrót Grupy Azoty Siarkopol na drogę rentownej produkcji, z wykorzystaniem m.in. posiadanych przez Siarkopol aktywów logistycznych. Decyzja o redukcji zatrudnienia była konieczna m.in. e względu na sytuację na rynku siarki i prognozy na najbliższe miesiące.
Według rzeczniczki, w ostatnich latach w Grupie Azoty zabrakło skutecznych działań wobec wyzwań rynkowych, za to cały czas zwiększano zatrudnienie.
"Obecnie w spółce zatrudnionych jest ponad 700 osób, zakładamy, że do końca kwietnia 2025 roku zatrudnienie zostanie zmniejszone o ok. 25 proc." – wskazała.
Przy zwolnieniach pod uwagę mają być brane staż pracy oraz doświadczenie pracowników.
Wzrost cen ciepła o 42 proc. to jedna z przyczyn trudnej sytuacji
Trwają rozmowy dotyczące zawieszenia części zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy, by dostosować je do uzgodnień w innych zakładach Grupy Azoty. Pytana, czy spółka prowadzi negocjacje z Elektrownią Połaniec w celu optymalizacji kosztów energii cieplnej, podkreśliła, że zarząd Siarkopolu „podejmuje szereg działań w celu optymalizacji kosztów, w tym na bieżąco prowadzi rozmowy ze wszystkimi kluczowymi dostawcami”.
Szef świętokrzyskiej “Solidarności” nie kryje zaniepokojenia. Kilka dni temu odbyło się spotkanie zarządu spółki Grupa Azoty Siarkopol z zakładową komisją związku. Jak mówi Waldemar Bartosz, sytuacja nie wygląda dobrze. Wyjaśnia, że zarząd uzasadnia planowane zwolnienia grupowe w Siarkopolu trudną sytuacją finansową spółki. Głównym obciążeniem są wysokie ceny ciepła dostarczanego z Elektrowni Połaniec, które w tym roku miały wzrosnąć o 42 proc.
„Niestety Urząd Regulacji Energetyki ustalił cenę znacznie wyższą niż w roku ubiegłym i to wpływa na trudności w spółce. Trudna sytuacja spółki jest także skutkiem niekontrolowanego napływu nawozów z Rosji i Białorusi. Brak cła na nawozy sprowadzane z Rosji i Białorusi, które zalewają nasz rynek, uderza bezpośrednio m.in. w Siarkopol, który dostarcza siarkę dla przemysłu nawozowego” – zwrócił uwagę szef świętokrzyskiej "Solidarności".
Związkowcy zwracają uwagę, że zwolnienia tak dużej grupy osób przy możliwościach pozyskania przychodów przez firmę, nie są uzasadnione.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET