Ile naprawdę zarabiają posłowie? NIK demaskuje prawdziwe kwoty
Choć oficjalnie poselskie uposażenie w 2024 roku wynosiło nieco ponad 12,8 tys. zł brutto, Najwyższa Izba Kontroli ujawniła, że parlamentarzyści zarabiają znacznie więcej. Różnicę robią dodatki i odprawy, o których Sejm nie informuje jasno.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rzeczywiste zarobki posłów są wyższe niż oficjalne kwoty podawane przez Sejm?
- Jakie dodatki i odprawy wpływają na podniesienie uposażenia parlamentarzystów?
- Jakie kontrowersje budzi obecny system dodatków i jakie zmiany postulują eksperci?
Ile zarabiają posłowie? Więcej, niż oficjalnie podaje Sejm
Choć strona internetowa Sejmu informuje, że poselskie uposażenie w 2024 roku wynosiło 12 826,64 zł brutto miesięcznie, Najwyższa Izba Kontroli (NIK) ujawnia znacznie wyższe liczby. Jak wynika z nieopublikowanego jeszcze raportu, średnie miesięczne wynagrodzenie zawodowych parlamentarzystów sięgnęło aż 15 282,25 zł brutto. To niemal o 2,5 tys. zł więcej niż oficjalne dane – różnica sięga blisko 20 proc.
Skąd ta rozbieżność? Kluczowe są dodatki funkcyjne i odprawy, które nie są uwzględniane w podstawowym uposażeniu. Przewodniczący sejmowych komisji otrzymują dodatkowe 20 proc. wynagrodzenia, ich zastępcy – 15 proc., a członkowie wybranych komisji, m.in. ds. UE czy Finansów Publicznych – 10 proc. W czasie prac nad budżetem dodatek w tej ostatniej komisji rośnie do 15 proc. Co istotne, dodatki te są wypłacane powszechnie i znacząco wpływają na wysokość końcowego wynagrodzenia.
W 2024 roku Sejm liczył 382 posłów zawodowych, czyli takich, którzy nie łączyli mandatu z inną działalnością zawodową ani gospodarczą. To właśnie ich zarobki przeanalizowała NIK. Ustalono, że do realnych dochodów parlamentarzystów należy doliczyć także diety (4008,33 zł miesięcznie – niemal nieopodatkowane), odprawy poselskie (trzykrotność uposażenia dla tych, którzy nie uzyskali reelekcji) oraz odprawy emerytalne (dla przechodzących na emeryturę).
Szczególne kontrowersje budzą 10-procentowe dodatki dla przewodniczących podkomisji stałych. Zdaniem analityka politycznego Radosława Karbowskiego system ten wymaga pilnej reformy – liczba podkomisji rosła z kadencji na kadencję (z 37 do 63), mimo że wiele z nich praktycznie nie funkcjonuje. Karbowski apeluje o powiązanie dodatków z rzeczywistą aktywnością posłów, a nie tylko z ich funkcją.
Średnie wynagrodzenie posłów w górę
Co więcej, mimo braku formalnej podwyżki w 2024 roku, średnie wynagrodzenie posłów wzrosło o 568,60 zł w porównaniu do roku poprzedniego. Wzrosły także inne świadczenia, np. ryczałt mieszkaniowy na najem w Warszawie – z 4 do 4,5 tys. zł miesięcznie, mimo że ceny najmu w stolicy nie uległy istotnym zmianom.
Raport NIK i komentarze ekspertów pokazują jednoznacznie: system wynagrodzeń poselskich w Polsce jest nie tylko mało przejrzysty, ale i mocno oderwany od realnych standardów przejrzystości. Zdaniem ekspertów, konieczna jest nie tylko korekta mechanizmów naliczania dodatków, ale również pełna jawność wynagrodzeń i świadczeń – z dokładnym wskazaniem, kto, za co i ile dostaje.
Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET