Można zarobić nawet 1,5 tys. euro miesięcznie. Chętnych brak
Pensja w wysokości 1,5 tysiąca euro za miesięczny pobyt na jednej z pięknych włoskich plaż? Brzmi jak praca marzeń, tymczasem chętnych nie ma. Jak informuje dziennik "La Repubblica", przed sezonem letnim na włoskich plażach brakuje aż czterech tysięcy ratowników
Zarządcy plaż we Włoszech alarmują, że nie są w stanie znaleźć chętnych do pracy. Sprawę pogarszają nowe przepisy, według których na 180 metrów długości plaży potrzebny jest jeden ratownik (wcześniej było to 600 metrów). Zapotrzebowanie na ratowników jest zatem ogromne, ale młodzi Włosi nie są zainteresowani tego typu pracą. Za 1,5 tys. euro miesięcznie ratownik musi samodzielnie zapłacić za nocleg i wyżywienie, tymczasem ceny w szczycie sezonu są bardzo wysokie. Kiedyś zasady były inne: ratownicy, oprócz pensji mogli liczyć również na zakwaterowanie i codzienne posiłki.
W poszukiwania chętnych do pracy na plażach zaangażowała się nawet Włoska Federacja Pływacka. W regionie Emilia-Romania, gdzie co roku lato spędzają miliony turystów z całej Europy, potrzebni są nie tylko ratownicy, ale też kelnerzy, barmani, kucharze i pracownicy hotelowi.
– Sytuacja z rekrutacją jest krytyczna – powiedział dziennikowi “La Repubblica” prezes federacji branży turystycznej z regionu Wenecja Euganejska Massimiliano Schiavon.
- Praca marzeń. Spędź tydzień na bezludnej wyspie i zgarnij 10 tys. dolarów
- W „Dragons' Den” usłyszała, że jej pomysł jest żałosny. Dziś jest milionerką
- Krzysztof Stanowski oferuje pracę marzeń. 1000 zł dziennie, plaża i zero zmartwień
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET