`

Ogniwa perowskitowe nagrodzone. Polska firma stanie się światowym gigantem?

4 min. czytania
09.07.2024 16:49
Obserwuj nas na Google

Dr Olga Malinkiewicz zdobyła ze swoim zespołem dwie nagrody European Inventor Award 2024: w kategorii MŚP oraz głosowaniu publiczności. Polska fizyczka jest twórczynią perowskitów, które mają szansę zrewolucjonizować ogniwa fotowoltaiczne. Produkcja na małą skalę jest już prowadzona, rozbudowa fabryki ma umożliwić masowe dostawy na rynek.

dr Olga Malinkiewicz
fot. Krzysztof Radzki/East News

Perowskity z nagrodą Europejskiego Urzędu Patentowego. Podbiją świat?

Nagroda European Inventor Award 2024 została przyznana za „stworzenie nadających się do druku cienkich i elastycznych perowskitowych ogniw słonecznych, pozwalających na bardziej zrównoważone i wszechstronne podejście do wykorzystania energii słonecznej pochodzącej zarówno z naturalnych, jak i sztucznych źródeł światła”. Ogniwa mogą być nanoszone na różne powierzchnie, tworząc dodatkową, generującą energię elektryczną warstwę. Szczególnie ważna jest tu elastyczność – ogniwa mogą być bezpiecznie zginane.

Dodatkowo ogniwa perowskitowe mają wyższą sprawność energetyczną od swoich krzemowych odpowiedników. Z testów wynika, że wynalazek dr Malinkiewicz osiągnął współczynnik konwersji światła na energię elektryczną na poziomie 25,8 procent. Tradycyjne, krzemowe ogniwa są w stanie przekształcić około 21 procent padającego na nie światła.

Oglądaj

Z dr Olgą Malinkiewicz udało nam się porozmawiać bezpośrednio po ogłoszeniu wyników European Inventor Award 2024. Nasze pierwsze pytanie brzmiało: za co polska wynalazczyni otrzymała te nagrody?

dr Olga Malinkiewicz
Fot.

- Pierwsza nagroda, w kategorii małych średnich przedsiębiorstw, została przyznana za rozwinięcie wynalazku i za stworzenie wykorzystującego go przedsiębiorstwa. To także docenienie rozwinięcia ogniw perowskitowych do powszechnego użytku. Druga nagroda, Popular Prize, to nagroda za wynalazek, który najbardziej spodobał się ludziom – wyjaśniła dr Malinkiewicz. Zapytaliśmy więc, czym są perowskity i jak mogą zmienić fotowoltaikę.

Redakcja poleca

- Perowskity to kryształki, z których możemy drukować ogniwa doskonale zamieniające energię słoneczną a także sztuczne światło w energię elektryczną. Opracowaliśmy specjalne tusze i stworzyliśmy drukarki, które są w stanie wydrukować panel fotowoltaiczny. Ogniwa perowskitowe są elastyczne, bardzo lekkie, mają dużo zalet w porównaniu do tradycyjnych ogniw krzemowych – powiedziała nam Olga Malinkiewicz.

Perowskity metodą na Zielony Ład? W czym są lepsze od ogniw krzemowych?

Zintensyfikowanie korzystania z odnawialnych źródeł energii to jedno z założeń Zielonego Ładu i transformacji energetycznej. Krytycy sposobu przeprowadzania rewolucji alarmowali, że większość paneli fotowoltaicznych pochodzi z Chin, które postawiły mocno na ich rozwój i mają przewagę nie tylko kosztową, lecz także i technologiczną. Czy ogniwa perowskitowe mogą odmienić sytuację i sprawić, że Polska i Europa staną na czele energetycznej rewolucji?

- Chiny masowo inwestują miliardy w zielone technologie, perowskity są także dla nich bardzo interesujące. Ostatnio pojawiły się tam inwestycje w tę technologię, mam nadzieję, ze tutaj nie zostaniemy w tyle i że będziemy rozwijać perowskity także tutaj, w Europie. Sprawa jest bardzo złożona, część technologiczna po naszej stronie działa bez zarzutu, jest bardzo obiecująca i przyszłościowa. To jest niesamowita szansa – przyznała wynalazczyni. Zastrzegła jednak, że do dokonania pełnej komercjalizacji potrzeba jeszcze dużo pracy, pieniędzy i czasu. Nadzieje wiązaliśmy już z innymi polskimi wynalazkami, takimi jak niebieski laser czy obiecującej metody produkcji grafenu.

- Druga strona tego przedsięwzięcia do strona biznesowa. W tym aspekcie historycznie nie mamy dużych sukcesów, zwłaszcza jeśli chodzi o niebieski laser czy grafen. Po prostu nie mieliśmy wiedzy, jak inwestować i rozwijać te wynalazki, jak poprowadzić cały proces w Polsce. Brakuje też biznesmenów, którzy tworzyli prawdziwe imperia, którzy doprowadzali tworzone technologie do globalnej komercjalizacji. To jest bardzo skomplikowane, złożone zamówienie. Będziemy walczyć z całych sił, żebyśmy to właśnie my byli tym przedsiębiorstwem, które zgarnie rynek ogniw perowskitowych – zadeklarowała dr Olga Malinkiewicz.

Fabryka ogniw perowskitowych we Wrocławiu już działa

Jak wyglądają na to perspektywy? Produkcja ogniw, na razie na małą skalę, już się w Polsce odbywa. W planach jest przeskalowanie procesów i dostosowane ich do produkcji masowej. Wtedy perowskity będą konkurować z ogniwami krzemowymi nie tylko wydajnością i unikatowymi cechami, lecz także ceną.

- W ostatnich latach uruchomiliśmy pierwszą fabrykę we Wrocławiu. Jest to fabryka, w której produkujemy panele dla naszych pierwszych klientów. Nie są to duże ilości, nie jest to duża fabryka, ale pozwoliła nam ona stworzyć projekt zakładu produkcyjnego o dużej przepustowości. Prowadzimy teraz rundę finansowania, to jest drogie przedsięwzięcie, mówimy tutaj o konieczności stworzenia i zakupu maszyn na linie produkcyjne. Inwestycja przebiega w swoim tempie, gdy osiągniemy efekt skali, gdy będziemy produkować setki tysięcy metrów kwadratowych, wtedy osiągniemy ceny, które będą konkurencyjne do paneli krzemowych – wyjaśniła naukowczyni. Kiedy można spodziewać się takiego przełomu? Czy to kwestia roku, dwóch, może pięciu?

Redakcja poleca

- Nie da się zbudować fabryki od zera, tylko na bazie projektu, w rok bardzo bym chciała, żeby to było możliwe, na pewno byśmy do tego dążyli. Niestety technologia potrzebuje czasu, to są maszyny, które muszą być wykonane na podstawie naszych wymagań i specyfikacji. Jak już będą gotowe, musza zostać dostarczone, rozlokowane, oprogramowane. Myślę, że budowa – od momentu pozyskania finansowania – potrwa 2-3 lata. Z takim czasem trzeba się liczyć – wyliczyła wynalazczyni.

Na koniec zapytaliśmy, czy dr Malinkiewicz otrzymuje telefony w sprawie fotowoltaiki i czy z powodu jej wynalazku nie będzie takich propozycji więcej, gdyż branża złapie nowy wiatr w żagle.

- Wiem, że dużo osób odbiera takie telefony, jak ich jeszcze nie miałam i mam nadzieję, niż nikt nie będzie mnie nimi nękał. Oczywiście chcemy, żeby nasza technologia została skomercjalizowana, żeby można ją było sprzedawać szerokiemu gronu odbiorców. Naszym głównym celem biznesowym jest sprzedaż naszych paneli do firm, które będą ich używać w swoich produktach i oferować je dalszym klientom – zapowiedziała Olga Malinkiewicz.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET