Nie tylko wyższe zarobki. Oto najważniejsze zmiany w prawie pracy w 2024 roku
1 stycznia ponad 3 miliony Polaków ucieszy się na wieść o wyższych pensjach. Hojny wzrost płacy minimalnej to jedna z wielu zmian na rynku pracy w 2024 roku. Oto wykaz tych już zagwarantowanych zmian w przepisach i tych, które dopiero mogą zrewolucjonizować rynek.
Rynek pracy w 2024 roku może czekać prawdziwa rewolucja. Obok już zagwarantowanych zmian dot. wysokości pensji minimalnej, czy obietnicy podwyżek dla sfery budżetowej, mamy także szereg deklaracji politycznych, które już w przyszłym roku mogą zmienić rynek. Wśród nich jest nowe świadczenie, którego wprowadzenie ma na celu aktywizację zawodową kobiet. Niewykluczone są także zmiany w zasiłkach czy przepisach o zakazie handlu w niedziele.
Wyższe pensje od 1 stycznia
1 stycznia płaca minimalna wzrośnie z kwoty 3600 zł brutto do 4242 zł brutto. 1 lipca zaś nastąpi kolejna podwyżka do kwoty 4300 zł brutto, co oznacza łącznie 700 zł brutto podwyżki dla najmniej zarabiających. To dobra wiadomość dla pracowników z minimalną pensją, gdyż jest to najszybciej rosnąca płaca w gospodarce. Nieco mniej optymistycznie podchodzą do sprawy pracodawcy, którzy mówią wprost: gwałtowny wzrost kosztów pracowniczych odbije się na cenach oferowanych przez firmy dóbr i usług, co doprowadzi do wzrostu inflacji. Nieco gorszym scenariuszem jest szukanie przez przedsiębiorców oszczędności w postaci redukcji etatów, co grozi wzrostem bezrobocia, na które narażeni są szczególnie ci najmniej zarabiający.
Nie tylko najmniej zarabiający
Zgodnie z obietnicą rządu koalicyjnego priorytetem polityków ma być zagwarantowanie podwyżek w budżetówce. W całej sferze publicznej pensje mają pójść w górę o 20 proc. z wyrównaniem od 1 stycznia. Nauczyciele szkolni i wykładowcy akademiccy będą mogli liczyć na 30 proc. wzrost płac.
Babciowe, czyli zachęta do powrotu na rynek pracy
Do nazwy resortu rodziny i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska nie bez powodu dodano „pracę”. Odnowione Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma w przyszłym roku zająć się programem aktywizacji zawodowej matek. Pierwszą decyzją ma być wdrożenie nowego świadczenia, czyli tzw. babciowego. Każda kobieta po urodzeniu dziecka, która po urlopie macierzyńskim wróci na rynek pracy, będzie otrzymywała 1500 zł miesięcznie do czasu ukończenia przez dziecko 3. roku życia.
Pracownicy handlu z szansą na podwyżkę za niedzielną pracę
Posłowie Polski 2050 podczas debaty na temat zamiany niedziel handlowych w 2023 roku (z uwagi na niedzielę handlową przypadającą 24 grudnia) wyrazili nadzieję, że nowela będzie „preludium” do liberalizacji zakazu handlu w przyszłym roku. Według wciąż obowiązujących jednak przepisów w 2024 roku klienci sklepów będą mieli do dyspozycji siedem niedziel handlowych: ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w niedzielę przed Wielkanocą oraz w dwie niedziele poprzedzające Boże Narodzenie. Niewykluczone jednak, że politycy zechcą wprowadzić więcej wyjątków od zakazu handlu.
Polska 2050 przed wyborami zadeklarowała wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Takie poluzowanie zakazu handlu w niedziele sprawiłoby, że liczba niedziel handlowych w przyszłym roku z siedmiu wzrosłaby do 24. Politycy postulowali także, by wówczas niedzielna praca była bardziej opłacalna. Koalicja Obywatelska w swoim programie „100 konkretów” zaznaczyła, że każdy pracownik miałby prawo do dwóch wolnych weekendów w miesiącu, a za pracę w dni ustawowo wolne od pracy pobierałby podwójne wynagrodzenie.
Chorobowe na nowych zasadach
Członkowie rządu koalicyjnego zaproponowali rozwiązania, które wpłyną zarówno na sytuację pracowników, jak i pracodawców. Politycy jeszcze w umowie koalicyjnej obiecali przerzucenie obowiązku zapłaty chorobowego z firm na Zakład Ubezpieczeń Społecznych już od pierwszego dnia niezdolności do pracy pracownika. „Potężny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w ostatnich latach musi być zatrzymany, dlatego strony Koalicji wprowadzą zasadę, że zasiłek chorobowy pracownika już od pierwszego dnia będzie płacone przez ZUS” – czytamy w deklaracji.
Nieco mniej przychylnie, zarówno pracodawcy jak i ustawodawca, mogą spojrzeć na pomysł Lewicy. Politycy chcą bowiem, by każdy chory pracownik korzystał z chorobowego wypłacanego w wysokości 100 proc. płacy, a nie 80 proc. Obecnie pełnowymiarowe chorobowe przysługuje m.in. pracownikom, których niezdolność do pracy powstała w czasie ciąży lub badań adresowanych do dawców komórek lub organów.
– Przed nami bardzo ciekawy rok. Pracodawcy i pracownicy muszą być czujni i przygotowani na zmiany, które będą dotyczyły bezpośrednio ich życia zawodowego. Patrząc na liczbę pomysłów dotyczących rynku pracy i padających z ust koalicjantów oraz biorąc pod uwagę deklarowane terminy ich realizacji, to już w pierwszych stu dniach rządów, pojawią się nowe przepisy i regulacje. Ich wcielenie w życie może się nie udać bez odpowiedniej strategii. Potrzebujemy planu rozwoju polskiej gospodarki oraz rynku pracy, w ujęciu krótko, średnio i długoterminowym poprzedzonego audytem i solidną analizą – skomentował Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres.
Zdaniem eksperta Grupy Progres wśród propozycji polityków brakuje zmian dotyczących polityki migracyjnej, która w dobie kryzysu demograficznego może być zbawienna dla naszego rynku pracy.
– To już ostatni dzwonek na przypomnienie sobie o polityce migracyjnej. Szkoda, że w ferworze walki zapomniano o obcokrajowcach, których rynek pracy potrzebuje. Brakuje propozycji dot. procedur legalizacji pobytu i zatrudnienia czy walki z szarą strefą, a to problem, którego nie można zamieść pod dywan. Szczególnie, że ta kwestia dotyczy wielu firm, które zatrudniają lub chcą zatrudniać obcokrajowców – także tych z odległych kierunków. Z naszego badania wynika, że taki zamiar ma obecnie 56 proc. przedsiębiorstw, które mogą czuć się rozczarowane, że nikt z polityków nie pomyślał, w jaki sposób usprawnić ten proces – podsumował Cezary Maciołek.
Źródło: Radio ZET/mat.pras.
- Na śmieciówce jak na etacie? Jest propozycja zmian w prawie
- Niepokojące nawyki pracowników. „Ponad połowa z nich popełnia ten błąd”
- Pieniądze dla ojców za opiekę nad dzieckiem. ZUS: skorzystało tysiące mężczyzn
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET