Redukcja na wielką skalę, koncern zwolni 7 tys. osób. Mają oddziały także w Polsce
Procter & Gamble, producent takich marek jak Pampers, Gillette czy Ariel, ogłosił plan globalnej restrukturyzacji. Firma zwolni do 7000 pracowników, ograniczy ofertę produktową i rozważa sprzedaż części aktywów. To reakcja na rosnące koszty i niepewność wśród konsumentów, szczególnie w USA. Jakie zmiany czekają rynek – i czy ucierpi na tym także Polska?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego P&G planuje masowe zwolnienia?
- Co wpływa na rosnące koszty firmy i jej decyzje restrukturyzacyjne?
- Jak te zmiany mogą odbić się na konsumentach i rynku pracy, także w Polsce?
Procter & Gamble zwolni 7000 osób. Producent Pampersów i Tide tnie koszty w obliczu globalnych wyzwań
Procter & Gamble, jeden z największych producentów dóbr konsumpcyjnych na świecie, ogłosił plan restrukturyzacji, który zakłada redukcję zatrudnienia o 7000 etatów w ciągu najbliższych dwóch lat. Cięcia dotkną głównie stanowisk poza produkcją i stanowią ok. 6% globalnej siły roboczej firmy. Celem zmian jest przystosowanie się do wyzwań rynkowych, w tym rosnących kosztów oraz niepewności konsumenckiej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.
Jak poinformował dyrektor finansowy P&G Andre Schulten podczas konferencji Deutsche Bank Consumer Conference w Paryżu, „program restrukturyzacyjny to kluczowy krok, który ma pomóc firmie dostarczać oczekiwane wyniki w dłuższej perspektywie”. Podkreślił jednak, że nie rozwiąże to wszystkich krótkoterminowych problemów, z jakimi zmaga się koncern.
W tle tych działań są spadające nastroje konsumenckie w USA, gdzie obawy o inflację i przyszłość gospodarki wpływają na decyzje zakupowe. W maju indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan spadł piąty miesiąc z rzędu i osiągnął jeden z najniższych poziomów w historii badania. Od stycznia wskaźnik spadł aż o 30%.
Cła uderzają, ceny idą w górę
Kolejnym poważnym wyzwaniem są taryfy celne, które dotykają P&G zarówno przy imporcie surowców, jak i w gotowych produktach sprowadzanych m.in. z Chin. Firma już wcześniej ostrzegała, że może być zmuszona do podniesienia cen, szczególnie jeśli nie uda się zrekompensować kosztów poprzez zmiany w łańcuchu dostaw. Procter & Gamble zapowiada też ograniczenie obecności części marek na wybranych rynkach oraz możliwą sprzedaż niektórych aktywów. Szczegóły tego etapu programu mają zostać ogłoszone w lipcu.
Koncern obecny jest również w Polsce, gdzie zatrudnia ok. 3,5 tys. osób – w zakładach produkcyjnych oraz w centrach usług wspólnych. Na razie nie wiadomo, czy i w jakim stopniu restrukturyzacja dotknie także polski oddział.
Zmiany w Procter & Gamble wpisują się w szerszy trend wśród globalnych firm konsumenckich, które – wobec niestabilności geopolitycznej i gospodarczej – coraz częściej stawiają na uproszczenie struktur i redukcję kosztów.
Źródło: Radio ZET/Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET