Gigant handlu masowo zwalnia. 400 osób traci stanowiska przez podwyżki podatków
Tesco w Wielkiej Brytanii zapowiada masowe zwolnienia. Około 400 osób w sklepach i zarządzie centrali straci pracę. Powodem zwolnień są niekorzystne zmiany podatkowe oraz duża konkurencja na rynku. Władze firmy zapewniają, że szukają najkorzystniejszych rozwiązań dla pracowników i próbują zapewnić alternatywne role zwalnianym osobom.
- Sieć supermarketów Tesco w Wielkiej Brytanii zwolni 400 osób
- Zwolnienia są pokłosiem trudnej sytuacji na rynku, a także zmian w podatkach
- Informacja o zwolnieniach pojawiła się krótko po tym, jak gigant ogłosił, że wyniki z Bożego Narodzenia 2024 były najlepsze od 8 lat
Masowe zwolnienia w Tesco. Gigant zwolni 400 osób
Tesco w Wielkiej Brytanii zwolni 400 osób. Zgodnie z komunikatem sieci, składa się na to kilka różnych czynników. Trudniejsza sytuacja podatkowa oraz rosnąca konkurencja na rynku, której gigant chce sprostać, inwestując w nowe rozwiązania. Aby znaleźć środki — konieczne są cięcia.
Jak zapowiedziano, zwolnienia dotkną przede wszystkim osoby zatrudnione w na stanowiskach piekarniczych, a także osoby z kierownictwa. Gigant zamierza odejść od "pieczenia od podstaw" na rzecz "produktów w stylu kontynentalnych delikatesów".
Zmniejszeniu ulegną również stanowiska kierownicze w punktach sprzedaży sieci komórkowej Tesco Mobile.
Tesco zwalnia 400 osób, ale ma 1000 miejsc pracy do obsadzenia
Sieć przekonuje, że priorytetem jest zapewnienie zwalnianym pracownikom miejsc pracy. - Naszym priorytetem jest wspieranie poszkodowanych współpracowników i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc im znaleźć alternatywne role w naszej firmie. Obecnie mamy prawie 1000 wolnych miejsc pracy — przekazał dyrektor generalny Tesco UK, Matthew Barnes.
Tesco ogłosiło również, że w najbliższych dniach rozpocznie konsultacje w sprawie zamknięcia centrum dystrybucyjnego Snodland w hrabstwie Kent, w związku z wcześniej ogłoszonymi planami inwestycji w nowe centrum dystrybucyjne w Aylesford. — Są to trudne decyzje, które wpłyną na naszych współpracowników, ale wierzymy, że są konieczne, abyśmy mogli inwestować w to, co jest najważniejsze dla naszych klientów — dodał Barnes.
Źródło: Radio ZET/metro.co.uk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET