UOKiK wkracza do Lidla. Wszczęto postępowanie

2 min. czytania
25.05.2026 09:36
Obserwuj nas na Google

Przeszukania w biurach Lidla i firm transportowych oraz podejrzenia nieformalnych ustaleń między przewoźnikami – UOKiK sprawdza, czy na rynku pracy mogło dochodzić do niedozwolonych praktyk.

Znajduje się logo sklepu Lidl. Żółte kółko z niebieskim napisem na tle nieba.
fot. Lukasz Gdak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym mogło polegać podejrzewane porozumienie między przewoźnikami.
  • Jakie konsekwencje grożą firmom i menadżerom w przypadku potwierdzenia zmowy.
  • Jak działa program leniency i kto może z niego skorzystać.

UOKiK. Podejrzenie zmowy między przewoźnikami

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadził przeszukania w biurach Lidla oraz czterech firm transportowych współpracujących z tą siecią – poinformował w poniedziałek organ antymonopolowy. Równocześnie UOKiK zainicjował postępowanie wyjaśniające dotyczące podejrzenia zmowy na rynku pracy.

W poniedziałkowym komunikacie urząd wskazał, że podejrzewane porozumienie mogło polegać na uzgodnieniu, iż przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla nie będą rywalizować między sobą o pracowników.

„W praktyce mogło oznaczać to, że nie zatrudniali kierowców z firm uczestniczących w podejrzewanej zmowie. Tych ustaleń mogli dokonywać bezpośrednio między sobą lub za pośrednictwem Lidla. Dodatkowo sieć handlowa mogła stworzyć mechanizm, który umożliwiał funkcjonowanie porozumienia. Spółka mogła uniemożliwiać kierowcom, zatrudnionym wcześniej u danego przewoźnika, wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych” - wyjaśnił UOKiK.

Jak dodano, podejrzenia mogą obejmować również zakaz przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych przedsiębiorstw faktycznie realizujących przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów.

Redakcja poleca

Możliwe konsekwencje i dalsze kroki

Urząd antymonopolowy zaznaczył, że prowadzone postępowanie wyjaśniające dotyczy sprawy, a nie konkretnych firm. Zapowiedział także, że jeśli zgromadzony materiał dowodowy potwierdzi podejrzenia, prezes UOKiK rozpocznie formalne postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty określonym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy, natomiast menadżerowie odpowiedzialni za zawarcie zmowy mogą zostać ukarani grzywną do 2 mln zł.

„Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy - poinformował, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Gdzie przeprowadzono przeszukania i czym jest leniency

Kontrole przeprowadzono w biurach Lidla oraz u następujących przewoźników: Omega Pilzno w Pilźnie, spółek należących do grupy Van Group (Van Cargo, Kurier w Łukowie, Podlasie w Łukowie), Firma Transportowo-Spedycyjna Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.

Urząd przypomniał, że surowych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Program ten daje przedsiębiorcom uczestniczącym w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę możliwość obniżenia, a czasem nawet całkowitego uniknięcia kary finansowej. Warunkiem jest współpraca z prezesem UOKiK w charakterze „świadka koronnego” oraz przekazanie dowodów lub informacji potwierdzających istnienie niedozwolonego porozumienia.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET