Zmiany w sprzedaży mieszkań? „Tak samo jak leki nie są zwykłym towarem”
- To nie jest tak, że mieszkanie jest takim zwykłym towarem jak każdy inny, tak samo jak leki nie są zwykłym towarem – stwierdził w programie „Gość Radia ZET” Piotr Müller, poseł PiS i były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego. Polityk opowiedział się za wprowadzeniem na lokale mieszkalne podobnych regulacji, jakie obowiązują na leki.
Mieszkania w ciągu zaledwie półrocza funkcjonowania programu kredyt 2 procent podrożały nawet o 20 procent. Gdy nowy rząd ogłosił szczegóły programu „#naStart”, w którym można będzie korzystać nawet z kredytu 0 procent, pojawiły się głosy krytyki ostrzegające, że może dojść do powtórki i kolejnego wzrostu cen. Krzysztof Hetman, minister rozwoju, mówił w Radiu ZET nawet o zorganizowanej akcji hejtu i zapowiedział zgłaszanie gróźb, jakie otrzymują urzędnicy, na policję. Poseł PiS Piotr Müller w audycji „Gość Radia ZET” został zapytany, czy pis poprze kredyt 0 procent.
Mieszkania sprzedawane jak leki? Müller: musi być ograniczenie
- Czy w krytyce kredytu 0 procent PiS upatruje paliwo polityczne do obniżenia poparcia koalicji rządzącej? Takie pytanie od słuchacza usłyszał Piotr Müller w części internetowej „Gościa Radia ZET”. Odpowiedź mogła zaskoczyć – polityk PiS porównał mieszkania do leków.
- Na temat mieszkań trzeba trochę szerzej popatrzeć. Bo my wprowadziliśmy kredyt 2 procent po to, aby była możliwość zakupu przez osoby, które miały mniejszą zdolność kredytową, tak w skrócie mówiąc. Natomiast uważamy, że należy wprowadzić pewnego rodzaju regulacje, mówił o tym też premier Mateusz Morawiecki na Zespole Pracy dla Polski. Czyli regulacji dotyczących w ogóle obrotu na rynku nieruchomości – stwierdził Müller.
- To nie jest tak, że mieszkanie jest takim zwykłym towarem jak każdy inny, tak samo jak leki nie są zwykłym towarem. To nie jest tak, że może pan dzisiaj wyłożyć milion złotych i powiedzieć „wykupuję wszystkie leki na jakąś chorobę w Polsce, a teraz chce wam sprzedać za 2 miliony”. Nie można tak zrobić, dlatego rynek mieszkaniowy też w taki sposób powinien być częściowo regulowany – powiedział rzecznik byłego rządu. Według PiS potrzebne jest ograniczenie możliwości obrotu mieszkaniami.
Sygnały o podobnych pomysłach płynęły już także z koalicji rządzącej. Lewica mówiła między innymi o „karnym podatku” dla właścicieli mieszkań, który sprzedawaliby je szybciej niż kilka lat po zakupie. Miałoby to uniemożliwić działanie fliperom, którzy kupują mieszkania, remontują, a potem odsprzedają z zyskiem sięgającym nawet powyżej 100 000 zł, co prowadzi do wzrostu cen.
- Kredyt 0 procent będzie przez nas szczegółowo analizowany, więc nie dam teraz jednoznacznej odpowiedzi, ale jeżeli ma być wprowadzony, powinien być uzupełniony o regulacje dotyczące chociażby masowego skupowania przez inwestorów lokali, ewentualnego wyższego PCC. Takie regulacje równolegle powinny być wprowadzone – podsumował Piotr Müller.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET