Nigdy tego nie rób. Spółdzielnia wydała komunikat. "Prosimy o przestrzeganie zakazu"
Jedna ze spółdzielni mieszkaniowych w Bydgoszczy wydała komunikat dla mieszkańców. Chodzi o zakaz, jaki obowiązuje na osiedlach. Okazuje się, że nie wszyscy go przestrzegają.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O jakim zakazie przypomina Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
- Jakie mogą być konsekwencje jego nieprzestrzegania.
- Przed czym w ostatnim czasie ostrzegała spółdzielnia.
Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa przypomina o zakazie
Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bydgoszczy opublikowała komunikat w mediach społecznościowych. Zwróciła się do mieszkańców z przypomnieniem o obowiązującym na osiedlach zakazie. Chodzi o umieszczanie doniczek z kwiatami po zewnętrznej stronie balustrady balkonu. Spółdzielnia podkreśliła, że nie wolno tego robić, powołując się na kwestie bezpieczeństwa.
"Taka praktyka, choć często wynika z chęci upiększenia przestrzeni, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa - zarówno dla osób przebywających na niższych kondygnacjach, jak i dla przechodniów na terenie osiedla" - czytamy w komunikacie wydanym przez Fordońską Spółdzielnię Mieszkaniową. Spółdzielnia dodała, że takie doniczki mogą zostać łatwo zepchnięte przez wiatr, deszcz lub też przypadkiem zostać potrącone. To z kolei może stanowić zagrożenie dla osób lub mienia.
Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa zwróciła się z prośbą o usunięcie doniczek, jeśli ktoś zostawił je w nieprzepisowym miejscu. "W związku z tym prosimy wszystkich mieszkańców o bezwzględne przestrzeganie tego zakazu oraz usunięcie ewentualnych doniczek zawieszonych po zewnętrznej stronie barierek. Dziękujemy za zrozumienie i współpracę w trosce o wspólne bezpieczeństwo" - czytamy.
Internauci komentują. "Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę"
W komentarzach pod wpisem część osób zwróciła uwagę, że rzeczywiście na osiedlach da się zauważyć przypadki łamania tego zakazu. "Mojemu sąsiadowi spadają z balkonu korytka, bo są zbyt krótkie. Na szczęście mieszka na parterze, to mu podnoszę, kiedy go nie ma dłuższy czas. Na szczęście nie ma chodnika pod spodem. Kiedy indziej byłam świadkiem, jak doniczka zleciała na ul. Królowej Jadwigi wprost na chodnik. To naprawdę chwila moment i mogłoby się to zakończyć dla kogoś nieprzyjemnie" - pisze jedna z komentujących. Inna z osób zauważyła także inne negatywne skutki: "Większy deszcz nawet i sąsiad ma bagno na balkonie. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę".
To już kolejny apel Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, związany z bezpieczeństwem na osiedlach. W maju przestrzegała przed oszustami, którzy podawali się za pracowników firmy oferującej wymianę drzwi do mieszkań. Mieli oni informować mieszkańców o współpracy ze spółdzielnią, jednak ta o niczym nie wiedziała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET