Leszczyna: Nowa minister zdrowia ma bardzo trudny czas. Wdrożenie mojej ustawy będzie trudne
Wiceszefowa KO i była minister zdrowia Izabela Leszczyna w Radiu ZET: - Minister zdrowia nie jest od podobania się. - Ma bardzo trudny czas. Wdrożenie mojej ustawy będzie trudne - mówi Gość Radia ZET.
Izabela Leszczyna w Gościu Radia ZET
- Czy nowa minister zdrowia poprawi sytuację szpitali? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Wierzę, że tak – odpowiada w Radiu ZET była szefowa resortu Izabela Leszczyna.
Aż 81 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że nie. – Więcej wiary – radzi była minister zdrowia.
Dopytywana przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy podobają jej się działania Jolanty Sobierańskiej-Grendy, Izabela Leszczyna komentuje, że „minister zdrowia nie jest od podobania się, tylko jest od zarządzania bardzo trudnym resortem, systemem, w każdym kraju”. - Każdy kraj europejski ma problemy, w tym finansowe – ocenia Gość Radia ZET.
Była minister zdrowia przyznaje jednak, że obecna minister „ma bardzo trudny czas”. Dlaczego? - Ustawa przygotowana przeze mnie jest przyjęta, podpisana przez prezydenta, ale wdrożenie jej będzie trudne. Jak naprawić system? Konsolidując szpitale – dodaje wiceszefowa KO. Jej zdaniem „jeśli mamy szpitale, w których połowa oddziałów jest obłożona w połowie to znaczy, że coś nie działa i szpital powinien się zmienić, być może w powiatowe centrum zdrowia”.
„Nie śledzę z wypiekami na twarzy tego, co się dzieje w MZ. Staram się nie angażować”
Była minister zdrowia przyznaje również: - Nie śledzę z wypiekami na twarzy tego, co się dzieje w Ministerstwie Zdrowia. - Odpowiadałam za ten resort niemal przez 2 lata. Teraz staram się nie angażować. Nie będę wujkiem dobrą radą i nie będę oceniać prac pani minister– mówi polityk.
Izabela Leszczyna ocenia jednak, że „problemem systemu jest kilka bardzo złych decyzji” podjętych przez PiS. - Jedna z nich to betonująca system ustawa o sieci szpitali z 2017 roku, zupełnie anachronicznym ryczałtem. Zabetonowane szpitale nie dają sobie rady. Musimy skruszyć sieć – mówi Gość Radia ZET. Była szefowa resortu zdrowia wylicza dalej, że kolejnymi błędami poprzedników są: „sieć szpitali, wyprowadzenie nocnej świątecznej pomocy z POZ absolutnie zablokowało SOR-y i wprowadzenie do NFZ zadań bez pokazania źródeł finansowania”. - Ratownictwo było finansowane z budżetu, wysoko specjalistyczne procedury były w budżecie, leki dla seniorów były w budżecie. PiS to przerzucił do NFZ – tłumaczy polityk. Co dalej? - Ustawa podwyżkowa była potrzebna, bo lekarze, pielęgniarki, ratownicy zarabiali za mało, ale trzeba było ustalić, do którego roku dynamicznie podnosimy wynagrodzenia. Dziś ustawa powoduje, że mamy problemy finansowe – ocenia Izabela Leszczyna.
Dlaczego z PiS były pieniądze? Była minister zdrowia komentuje, że 2020, 2021, 2022 rok to czas pandemii i wtedy ochrona zdrowia była finansowana spoza budżetu i spoza NFZ, funduszem antycovidowym, „który wygenerował ogromne długi i my je teraz spłacamy”. - Spłacamy dług zdrowotny, bo ludzie się nie leczyli przez 2 lata, ale spłacamy też dług finansowy, bo strumień pieniądza szedł do szpitala – mówi posłanka.
Leszczyna: Ja spotykałam się co kwartał
Dopytywana o nową minister zdrowia, która nie spotkała się z lekarzami, Izabela Leszczyna komentuje: - Nie wierzę, że nie chce się spotkać z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej. - Ja spotykałam się mniej więcej raz na kwartał – zaznacza Gość Radia ZET, tłumacząc, że za ważne uznawała „prowadzenie dialogu z lekarzami, którzy są najważniejszymi pracownikami w ochronie zdrowia, bez lekarza nie ma systemu”.
Zarobki lekarzy? Izabela Leszczyna: Każdy lekarz dojdzie do wniosku, że chce zarabiać 48 tys. brutto, bo dlaczego nie
Pytana o to, czy lekarze zarabiają za dużo, była minister komentuje, że „są tacy lekarze, co zarabiają za dużo, są tacy, co zarabiają tyle, ile powinni”. - W mojej ocenie nie jest drogą do regulacji wynagrodzeń ustalenie jednego limitu dla wszystkich. Każdy lekarz dojdzie do wniosku, że chce zarabiać 48 tys. brutto, bo dlaczego nie – ocenia polityk.
„Zdecydowana większość Brytyjczyków chciałaby leczyć się w polskim systemie ochrony zdrowia”
Problem z pacjentami onkologicznymi? - My pacjenta onkologicznego płacimy bez względu na to, ilu tych pacjentów mamy i jakie zabiegi są wykonywane – mówi była minister zdrowia i dodaje: - Zapewniam, że zdecydowana większość Brytyjczyków chciałaby leczyć się w polskim systemie ochrony zdrowia i leczyć także nowotwory. Jako przykład podaje Normana Daviesa, który przyznał, że leczy się w Polsce.
Leszczyna: Nie zasłużyłam na dymisję i pan premier o tym wie
- Zasłużyłam na dymisję? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Dymisja to nie jest kwestia zasłużenia, czy nie. Absolutnie nie zasłużyłam i pan premier o tym wie. Nie dlatego odeszłam z resortu, że zrobiłam coś złego – ocenia Izabela Leszczyna.
- W Polsce mamy za dużo szpitali? – pyta prowadzący.
- Nie. Mamy źle ustrukturyzowane szpitale – uważa była minister.
- Zawaliliśmy sprawę edukacji zdrowotnej? – pyta gospodarz programu.
- Tak – przyznaje Gość Radia ZET.
Izabela Leszczyna o zarobkach lekarzy: Dynamika wzrostu płac musi się zmniejszyć
- Jeśli płace w systemie ochrony zdrowia rosną szybciej, niż przyrasta składka to znaczy, że coraz mniej mamy na leczenie, bo musimy coraz więcej wydawać na wynagrodzenia – mówi była minister zdrowia, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Mówimy dziś do medyków: my wiemy, że musicie zarabiać dużo, jesteście wyjątkowymi zawodami, natomiast dynamika wzrostu płac musi się zmniejszyć – dodaje Izabela Leszczyna. - Utrzymajmy siłę nabywczą pieniądza, który zarabiają medycy, ale zmniejszy dynamikę wzrostu [podwyżek – red.] -apeluje polityk.
Leszczyna o ochronie zdrowia: Jak powtarzamy, że system się wali, to ludzie to przyjmują
Stan systemu ochrony zdrowia w Polsce? - Jak wielokrotnie powtarzamy, że jest fatalnie, że system się wali, ludzie słuchają tego i przyjmują to jako pewność. Mówienie wciąż, że ten system jest koszmarny i się wali jest nieodpowiedzialne i nieprawdziwe – komentuje była szefowa resortu zdrowia. - Nie zgodzę się z tezą, że jest w kryzysie i w ogóle nie ma wyjścia. Mamy ustawę o reformie szpitali i właściciele szpitali powinni skupić się teraz na tym, żeby swoje szpitale zmienić, bo dałam im do tego narzędzia. Żeby odpowiadały potrzebom zdrowotnym swoich obywateli – komentuje Gość Radia ZET zaznaczając, że „jeśli gdzieś mamy 50 proc. łóżek pustych to nie ma systemu na świecie, który będzie w stanie zagwarantować cały kapitał ludzki, żeby zapłacić za puste łózka”.
Była minister: Ciągle jestem atakowana
Izabela Leszczyna opisuje również: - Nie ma mnie już 4 miesiące w resorcie (…), ale ciągle ja jestem wywoływana do tablicy, atakowana. - Dlaczego? Każdy zna to moje nazwisko, a politykom PiS łatwo jest atakować polityka PO. Trudniej atakować minister, która przez lata pracowała w systemie, nie jest politykiem i jest jej obojętne, czy pomysł pochodzi z PO czy PiS. Chodzi jej o to, żeby pomysł był dobry – mówi była szefowa resortu zdrowia.
Gdzie jest czarodziejska różdżka? „Nie można mi wkładać w brzuch…”
Pytana o to, gdzie się podziała czarodziejska różdżka, Izabela Leszczyna tłumaczy: - Nie było w ogóle mowy o systemie ochrony zdrowia, rozmawialiśmy o inwestycjach i ich spadającym poziomie. - Powiedziałam, że PiS nie potrafi sięgnąć po miliardy z KPO i problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – dodaje wiceszefowa KO. - Nie można mi wkładać w brzuch, że ja powiedziałam, że problemy systemu ochrony zdrowia znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nigdy czegoś takiego nie powiedziałam. Ale zniknęły problemy z KPO, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Miałam rację – tłumaczy Izabela Leszczyna.
Polityk o prezydencie: Pomyliło mu się wszystko. Chciałby być premierem
Wiceszefowa Koalicji Obywatelskiej ocenia, że „prezydent Nawrocki nie radzi sobie z prezydentowaniem”. Jej zdaniem, Karolowi Nawrockiemu „pomyliło się wszystko i chciałby chyba być premierem”. - Ma szansę. Za 2 lata wybory, niech zrezygnuje i startuje na premiera – proponuje Gość Radia ZET.
„Może Czarzasty okaże się najlepszym marszałkiem”
Pytana o nowego marszałka Sejmu, posłanka ocenia, że „większym zagrożeniem dla Polski są nacjonaliści i narodowcy, którzy flirtują z niemiecką AFD, niż, jak chętnie PiS nazywa pana Czarzastego, postkomuniści”. - Chyba większym postkomunistą jest Aleksander Kwaśniewski. Większość Polaków mówi, że był najlepszym prezydentem. Być może Czarzasty okaże się najlepszym marszałkiem. Dajmy mu szansę – dodaje Izabela Leszczyna.
Akty dywersji w Polsce? - Nie ma na świecie takich służb, które byłyby w stanie zapobiec wszystkim atakom terrorystycznym. Takie rzeczy spotykają Amerykanów, Brytyjczyków i wszystkie kraje. Żyjemy w bardzo niebezpiecznym świecie – komentuje polityk koalicji rządzącej. Jej zdaniem „fakt, że w ciągu 70h znamy nazwiska, tożsamość sprawców, wiemy kto był zleceniodawcą” świadczy o tym, że „cały aparat państwowy działa”.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET