„Prawa ręka Tuska” idzie do TK. „Krzyczeli ws. Piotrowicza, będą krzyczeć ws. Berka”?
Maciej Berek - do niedawna minister ds. wdrażania polityki rządu, nazywany „prawą ręką Donalda Tuska” - ma zostać nowym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiły się głosy krytyczne, że to przykład podwójnych standardów ze strony rządzących, którzy krytykowali upolitycznienie TK za rządów PiS (i nominacje m.in. dla Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza), a sami tam wprowadzić bliskiego współpracownika premiera.
- Oczywiście, że zagłosuję przeciw. Nie widzę powodu, żeby wspierać kandydatów koalicji rządzącej. Ta władza nie publikuje wyroków Trybunału, uważa, że on nie istnieje - mówił w Radiu ZET Jacek Sasin. Zapytany, czy nie bije się w pierś za nominatów z czasów PiS, odparł, że „tyle było krzyku ws. Piotrowicza i Pawłowicz, to ciekawe, czy ci sami będą teraz krzyczeć ws. Berka". Dodał jednocześnie, że nie uważa, iż politycy nie mogą iść do TK, jeśli mają ku temu odpowiednie kompetencje.
Bogdan Rymanowski
„Trump ma osobisty uraz do Zełenskiego”. Prezydent Ukrainy popełnił błąd?
Marcin Zaborski
Powszechny pobór jest konieczny? „Liczba chętnych przekracza logistyczne możliwości”
Marcin Zaborski
Siewiera prognozuje agresywne działania Rosji. „Duże zwiększenie nacisku”
NASZE POZOSTAŁE SERWISY:
- Polityka prywatności
- Regulamin strony
- Zastrzeżenia prawne
- Reklama
- Ustawienia prywatności
- Kontakt
- Kariera
Copyright 2009-2026, Eurozet Sp. z o.o.
Właściciel niniejszego serwisu nie wyraża zgody na zwielokrotnianie ani inne korzystanie z utworów rozpowszechnionych w tym serwisie, w celu eksploracji tekstów i danych. Więcej informacji w agora.pl/zastrzezenie-prawne