Burza po słowach Brauna. Nawrocki: nie czuję się zobowiązany
Taka była formuła debaty, mieliśmy wyłączone mikrofony przy wypowiedziach innych uczestników - stwierdził Karol Nawrocki w odpowiedzi na pytania, dlaczego nie zareagował podczas debaty na słowa Grzegorza Brauna dotyczące wyznawców judaizmu. Dodał, że nie czuje się zobowiązany do "komentowania wszystkiego, co działo się przy pulpitach".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Karol Nawrocki tłumaczył swój dotychczasowy brak komentarza na słowa Grzegorza Brauna.
- Jakie jest zdanie kandydata na temat tej kontrowersyjnej wypowiedzi.
- Jakie reakcje i zapowiedzi wywołały słowa europosła z poniedziałkowej debaty "Super Expressu".
Skandal na debacie "SE". Nawrocki o słowach Brauna
Karol Nawrocki odpowiedział na pytania, dlaczego w czasie debaty nie zareagował na słowa Grzegorza Brauna. Wyjaśniał, że nie czuje się zobowiązany do "komentowania wszystkiego, co działo się przy pulpitach".
Podczas poniedziałkowej debaty organizowanej przez "SE” kandydat na prezydenta i europoseł wykluczony z Konfederacji używał porównań i sformułowań odwołujących się do wyznawców judaizmu. Jak stwierdził, "chwała Bogu” Polska nie graniczy z "żydowskim państwem położonym w Palestynie”. Ocenił, że "wówczas ludobójcza polityka reklamowana przez ministrów, rabinów i generałów państwa Izrael mogłaby łatwo zwrócić się przeciw nam”, odnosząc się do działania przeciwko Palestyńczykom. Dodał, że "państwo Izrael jest Polakom stręczone jako sojusznik, jako jakiś lotniskowiec cywilizacji europejskiej na Bliskim Wschodzie”.
Oburzenie po słowach Brauna. Nawrocki: nie czuję się zobowiązany do komentowania
Nawrocki stwierdził we wtorek, że nie zareagował na słowa Brauna, ponieważ "taka była formuła debaty”. - Mieliśmy wyłączone mikrofony przy wypowiedziach innych uczestników. Nie czuję zobowiązany do komentowania wszystkiego, co działo się przy pulpitach. To jest rzecz naturalna, musiałbym reagować na wiele bzdur i kłamstw Rafała Trzaskowskiego, krzycząc z drugiego szeregu, nie taka była formuła debaty - dodał.
Kandydat popierany przez PiS dodał, że nie jest antysemitą. - Jestem dumnym Polakiem. Uznaję też, że nie ma żadnego państwa, które jest narodem wybranym, aby przeżywać swoją historię. Jestem Polakiem, który jako przyszły prezydent będzie budował swoje relacje ze wszystkimi państwami na świecie - powiedział.
Nawrocki zaznaczył następnie, że historia Żydów w czasie II wojny światowej dotyka Polaków, którzy ginęli, ratując ich. - To jest rzecz najważniejsza, o tę prawdę walczę. Polacy nie są antysemitami. Wielu Polaków straciło życie w czasie II wojny światowej, ratując Żydów, choćby wymienię rodzinę Ulmów. Ja nie jestem anty, jestem pro Polski - powiedział.
Biejat składa zawiadomienie ws. słów Brauna. "Antysemicki ściek"
Kandydatka Lewicy Magdalena Biejat zapowiedziała po debacie prezydenckiej, że złoży doniesienie do prokuratury na Brauna "za mowę nienawiści, za szerzenie agresji". - To jest skandaliczne, że pozwala się, aby ściek antysemicki pana Brauna przeszedł bez echa. To są skandaliczne słowa. Nie ma żadnej wymówki, aby stosować antysemityzm. Ja nie będę milczeć, gdy ludzie mówią takie rzeczy. Odpowiadając na pytanie, to ja reprezentuje nowe pokolenie Lewicy. Zawsze będę stała po stronie lekarzy i pielęgniarek - powiedziała w czasie poniedziałkowej debaty.
Wystąpienia Brauna, a także innego kandydata na prezydenta Macieja Maciaka (który przyznał m.in., że podziwia Władimira Putina) krytykowali kandydaci KO i Trzeciej Drogi: Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia. Mówili, że - ich zdaniem - "to nie powinno mieć miejsca".
We wtorek Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że zarejestrowała sprawę dotyczącą wypowiedzi jednego z kandydatów na prezydenta podczas poniedziałkowej debaty w redakcji "Super Expressu". Śledczy z urzędu zbadają, czy mogło dojść do publicznego znieważenia z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej.
W związku z poniedziałkową debatą zawiadomienie do prokuratury zapowiedział też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. "Wstępne ustalenia wskazują, że oskarżony poseł Grzegorz Braun mógł dopuścić się kolejnych poważnych naruszeń prawa. Również Maciej Maciak wygłaszał treści, które mogą zostać uznane za publiczne afirmowanie zbrodniczego reżimu putinowskiego" - napisano. "Jeszcze dzisiaj złożymy w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie" - podał Ośrodek we wtorek na platformie X.
Pod koniec października ub. roku szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar przekazał do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu europosła Brauna, który podejrzany jest łącznie o popełnienie siedmiu przestępstw. O uchyleniu immunitetu Braunowi Sejm zdecydował w styczniu 2024 r., w kwietniu - w śledztwie prowadzonym w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie - Braun usłyszał zarzuty, dotyczące m.in. znieważenia na terenie Sejmu grupy osób na tle religijnym. W czerwcu zeszłego roku został on wybrany na europosła i chroni go immunitet PE.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET